Nowe otwarcie jest starym zamknięciem

Jacek Zalewski
16-07-2003, 00:00

Tytułując wczorajszy komentarz „Ciemność widzę nad liniowym” wiedziałem, że jest źle — ale nie, że aż tak! Po raz pierwszy od jej reaktywowania, Trójstronna Komisja do spraw Społeczno-Gospodarczych nie odbędzie zaplanowanego (na czwartek) posiedzenia plenarnego. Po prostu dwudniowe konsultacje jej prezydium z przedstawicielami Ministerstwa Finansów dowiodły, iż nie ma szans na porozumienie rządu i pracodawców w kwestii PIT. Strona związkowa w zasadzie zachowuje podatkową wstrzemięźliwość.

Co dalej? Nic, po prostu Rada Ministrów w najbliższym czasie przyjmie ostateczną wersję projektów ustaw podatkowych i wniesie je do Sejmu. Dzięki temu izba może nawet zdąży z przeprowadzeniem ich pierwszego czytania na posiedzeniu w dniach 28-30 lipca. A obligatoryjna konsultacja z partnerami społecznymi? Oczywiście zostanie uznana za odbytą. Dostali projekty? Dostali. Zaopiniowali? Zaopiniowali. W której ustawie jest napisane, iż mają to być opinie POZYTYWNE? W żadnej!

Zszokowana betonową postawą resortu finansów Rada Przedsiębiorczości liczy jeszcze na interwencję u premiera. O biznesowa naiwności! Osobiście nie miałem najmniejszych wątpliwości, iż zaskakujący zwrot Leszka Millera w stronę podatku liniowego, wykonany 9 czerwca na posiedzeniu Rady Krajowej SLD, posłużył osiągnięciu taktycznych korzyści politycznych. Zdanie „jego powrót do socjaldemokratycznej natury jest możliwy w każdej chwili” z komentarza w „PB” z 10 czerwca okazało się prorocze — choć nie jest to dla autora żaden powód do radości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Nowe otwarcie jest starym zamknięciem