Nowe uwodzi świat zapachami

  • Alina Treptow
opublikowano: 04-07-2014, 00:00

Podwarszawski producent odświeżaczy rusza na podbój zagranicznych rynków. Zadba też o nosy kierowców.

Gazela Biznesu, spółka Nowe z podwarszawskiego Izabelina, specjalizująca się w produkcji zapachów do pomieszczeń i samochodów, kusi cudzoziemskie nosy.

— Rok temu zdecydowaliśmy ruszyć z ekspansją zagraniczną. Udało nam się już wejść do Wielkiej Brytanii, Belgii, Mołdawii i Holandii, a wiosną 2014 r. zadebiutowaliśmy w Japonii — mówi Iwona Kasica, prezes i udziałowiec Nowe.

Spółka planuje zwiększyć zaangażowanie na rynku brytyjskim, gdzie prowadzi rozmowy z siecią sklepów Asda, liczącą ok. 900 placówek. Zdaniem prezes, choć tamtejszy rynek jest bardzo konkurencyjny, wciąż jest na nim miejsce dla produktów dobrej jakości za przystępną cenę.

— Są tam albo drogie międzynarodowe marki, albo bardzo tanie produkty sprowadzane z Chin. Rynek jest znacznie większy niż w Polsce — w Anglii jest dużo starych domów, których mieszkańcy szczególnie potrzebują produktów zapachowych — tłumaczy Iwona Kasica.

Nowe finalizuje też rozmowy w Hiszpanii, gdzie — podobnie jak w Holandii — polskie zapachy będą sprzedawane pod marką dystrybutora. Mniej zaawansowane negocjacje toczą się w Niemczech, polska firma nie patrzy jednak tylko na Zachód.

— Prowadzimy rozmowy z dużą siecią handlową w Rosji. Jeśli zakończą się sukcesem, tamtejszy rynek może mieć znaczący udział w naszych przychodach — twierdzi prezes.

W 2012 r. przychody spółki wyniosły 12 mln zł. W tym roku urosną co najmniej o 30 proc., a jeśli wypali umowa na Wschodzie — nawet o połowę. Głównym motorem wzrostu mają być właśnie rynki zagraniczne, które dzisiaj generują 25 proc. przychodów Nowe. Docelowo za granicą firma chce realizować większość sprzedaży. W Polsce produkty firmy z linii Pachnąca Szafa i Ogród Zapachów są dostępne w sieciach Rossmann, Auchan, Carrefour, E.Leclerc czy Biedronka. Na krajowym rynku Nowe sprzedaje też produkty sygnowane przez dystrybutorów. Nowe stawia nie tylko na wzrost sprzedaży, ale też na innowacje. Ma już patent i kończy opracowanie produktu, który pozwoli kierowcom porzucić tradycyjne choinki.

— Mamy szansę zrewolucjonizować odświeżacze do samochodów. Pod maską, przy filtrach będzie montowane źródło zapachu, który kierowca będzie mógł dozować pilotem — tłumaczy Iwona Kasica.

Spółka nie zamierza dystrybuować samochodowego odświeżacza na własną rękę. Poszuka producenta filtrów samochodowych, z którym będzie współpracować w ramach licencji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu