Nowi inwestorzy dołączą do Sochaczewa

Mira Wszelaka
opublikowano: 05-02-2008, 00:00

Trzy nowe podmioty, w tym jeden zagraniczny i jeden publiczny, chcą uruchomić lotnisko dla tanich linii i cargo w 2011 r.

Trzy nowe podmioty, w tym jeden zagraniczny i jeden publiczny, chcą uruchomić lotnisko dla tanich linii i cargo w 2011 r.

Port lotniczy w Sochaczewie wyrasta na czarnego konia w rywalizacji o przejęcie części ruchu pasażersko-towarowego na Mazowszu. Nic więc dziwnego, że chcą na niego postawić kolejni gracze. Do akcjonariatu dołączają trzej inwestorzy, m.in. austriacki Meinl Airports International (który też czeka na decyzję marszałka województwa kujawsko-pomorskiego na wejście do portu w Bydgoszczy) oraz gmina Teresin. Trzecim podmiotem jest krajowa firma prywatna. Władze spółki nie chcą ujawnić ani wielko- ści dokapitalizowania, ani udziałów, jakie objęli nowi inwestorzy.

— Najpierw nowi udziałowcy dokonają zmian w zarządzie spółki, a następnie przygotują strategię rozwoju. Te prace powinny się zakończyć latem 2009 r. Wtedy rozpoczniemy budowla- ną część inwestycji. Jeżeli wszystko się powiedzie, pierwsze samoloty powinny wystartować dwa lata później — mówi Bogdan Zasada, prezes mazowieckiego portu w Sochaczewie.

Początkowo zakładano, że wydatki związane z uruchomieniem portu pochłoną około 200 mln zł.

— To był minimalny kapi-tał. Teraz jest o wiele wyż- szy — tajemniczo podkreśla prezes.

Jego zdaniem, w pierwszym roku działalności port mógłby obsłużyć od 1,5 do 2 mln pasażerów korzystających z usług tanich przewoźników.

— Tyle możemy mieć „na dzień dobry”. Później wszystko będzie zależeć od rozwoju ruchu pasażerskiego i ewentualnej kon- kurencji. Zakładamy mo- dułową koncepcję portu i jego rozwój w miarę potrzeb. Będziemy elastycznie reagować na zapotrzebowanie rynku — zapewnia Bogdan Zasada.

Sochaczew korzysta z dużego opóźnienia w uruchomieniu lotniska w Modlinie, które hamowała skala planowanego zysku i wejście do akcjonariatu Agencji Mie- nia Wojskowego. Dopiero w grudniu 2007 r. sfinalizowano prace nad raportem środowiskowym. Odblokował on dalsze prace, które zgodnie z nowym harmonogramem mają potrwać dwa, góra trzy, lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu