Nowoczesność nie dla każdego

Dorota Gąsowska
opublikowano: 16-06-2005, 00:00

W przypadku przepisów dotyczących stacji paliw narzekanie na wymogi UE nie ma sensu. Są i tak dużo łagodniejsze od krajowych.

W Polsce działa około 7 tys. stacji benzynowych. Tylko połowa spełnia restrykcyjne krajowe i unijne wymagania dotyczące bezpieczeństwa i jakości.

Para musi wrócić

Właściciele stacji paliw od 1996 r. wiedzą o konieczności usprawnienia swoich obiektów. Do końca 2005 r. muszą przeprowadzić hermetyzację I i II stopnia, a na modernizację zbiorników mają czas do końca 2007 r.

— Polska ma najbardziej restrykcyjne przepisy dotyczące bezpieczeństwa transportu i magazynowania paliw w Europie. Według dyrektywy 94/63/WE każda stacja musi być wyposażona w system, który zapewni hermetyzację I stopnia. Chodzi o specjalne połączenie zbiornika z dowożącą paliwo autocysterną, które uniemożliwia wydostanie się par benzyny na zewnątrz. Opary z powrotem zassane do autocysterny są transportowane do bazy i tam „wpychane” do zbiornika. Polska, jako jedno z nielicznych państw, wprowadziła dodatkowo konieczność hermetyzacji II stopnia, której celem jest niedopuszczenie do emisji par benzyny do powietrza podczas tankowania pojazdów — wyjaśnia Krystyna Apanasewicz, specjalista ds. technicznych w Polskiej Izbie Paliw Płynnych.

Zapewnia ją specjalnie skonstruowany pistolet. Opisowo można go określić jako „rurę w rurze”: jedną do baku auta pompowana jest benzyna, a druga zasysa opary i przepycha je do zbiornika magazynowego.

Czujność kosztuje

Przepisy unijne stawiają jedynie wymóg stosowania wspomnianych autocystern. W polskich regulacjach takich narzuconych rozwiązań jest dużo więcej.

— Jest to m.in. konieczność posiadania zbiornika dwupłaszczowego. W przestrzeni między warstwami umieszczone są czujniki, które sygnalizują wszelkie nieszczelności. Paliwo znajduje się w zbiorniku wewnętrznym, ale jeśli rozszczelni się warstwa zewnętrzna, czujniki dadzą znać, że do zbiornika dochodzi woda z gruntu. Ponadto, krajowe przepisy wymusiły unowocześnienie sposobów pomiaru poziomu paliwa — mówi Krystyna Apanasewicz.

Istnieje niebezpieczeństwo, że niektóre stacje nie poradzą sobie z niezbędnymi wydatkami. Stacja średniej wielkości ma cztery zbiorniki. Ich modernizacja, czyli zastosowanie przestrzeni dwupłaszczowej, to koszt 188 tys. zł. Do tego trzeba dodać 31 tys. zł za system monitoringu poziomu paliwa i 70 tys. zł za wymianę lub modernizację pompy do dystrybucji. Razem około 300 tys. zł. Spełnienie wymagań unijnych, czyli zakup autocysterny, to koszt stosunkowo niewielki.

Pieniądze w gruncie

Przedstawiciele branży przyznają, że polskie przepisy są bardzo rygorystyczne.

— Niektórzy mogą mieć duże problemy z dostosowaniem się do nich. Dotąd większość stacji miała zbiorniki jednopłaszczowe. Koszt ich dostosowania do nowych wymogów może przekroczyć wartość całego obiektu. Sądzę, że blisko połowa małych stacji, działających na wsiach lub na uboczu, nie da sobie z tym wydatkiem rady. Ogólnie jednak ten segment rynku radzi sobie dobrze. Stacje w Polsce w niczym nie ustępują obiektom na zachodzie Europy — uważa Alfred Fijałkowski, właściciel Petrotechniki, firmy zajmującej się m.in. instalacjami technologicznymi na stacjach paliw.

Dość dobrą kondycję tej gałęzi gospodarki potwierdzają także inni. W ciągu ostatnich kilkunastu lat diametralnie zmieniło się myślenie przedsiębiorców.

— Na początku transformacji nikt nie dbał o to, by zbiorniki były szczelne. Często paliwo wyciekało do gruntu. Teraz nikt by na to nie pozwolił, bo w ten sposób do ziemi wyciekałyby pieniądze — mówi Krystyna Apanasewicz.

Przedstawiciele branży raczej nie spodziewają się dalszych obostrzeń. Jednak na rynku pozostaną tylko ci dystrybutorzy, których będzie stać na dostosowanie się do surowych przepisów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Gąsowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Nowoczesność nie dla każdego