Nowoczesny antyk

Marcin Bołtryk
opublikowano: 11-05-2006, 00:00

Sentymenty, retro styl i retro właściwości jezdne. Słowem — Chrysler PT Cruiser.

Stylizowany na pojazdy z przełomu lat 40. i 50. Chrysler PT Cruiser jest obecny na rynku już od kilku lat. Wciąż jednak przyciąga zazdrosne spojrzenia. Dlaczego? Bo to jedyne takie auto.

Ostatnio PT Cruiser przeszedł tzw. face lifting. Testowaliśmy egzemplarz z nowej serii napędzany silnikiem o pojemności 2,2 litra.

Poprawione retro

Pod względem stylistycznym PT Cruiser jest odbiciem historii motoryzacji. Nadwozie ma wyraźnie zaznaczone błotniki, trójkątną maskę i wielki wlot powietrza. Także tylna część nadwozia mocno nawiązuje do pojazdów sprzed kilku dekad.

Chociaż całe auto wygląda jak wyprodukowany tuż po wojnie automobil, to nie brakuje w nim nowoczesnych rozwiązań. Są więc klejone do nadwozia szyby, zderzaki ze sztucznego tworzywa i aluminiowe felgi. Do napędu wykorzystano nowoczesne silniki i wyposażono samochód we współczesne systemy podnoszące bezpieczeństwo i komfort podróży. Co wyszło z tej mieszanki? Nietuzinkowe auto, którego zwolennicy muszą nieustannie przekrzykiwać przeciwników.

Prawo czasu

PT Cruiser w pierwszym wydaniu krytykowany był za kiepskie wnętrze i niską jakość materiałów użytych do wykończenia. Model po zmianach jest pod tym względem dużo lepszy. Lepszy nie oznacza jednak „wolny od wad”. Poprawiono fotele (choć nadal nie zapewniają dobrego trzymania bocznego i mają niewystarczający zakres regulacji). Zmodyfikowano deskę rozdzielczą. Jest teraz bardziej czytelna choć nadal na bakier z ergonomią.

Najbliższym segmentem, do którego można zaliczyć PT Cruisera, są… minivany. Auto ma długość prawie 4,3 m, a objętość wnętrza wynosi 3,4 m sześc. Litery PT w nazwie modelu — skrót od „personal transportation” — sugerują możliwość uniwersalnej adaptacji wnętrza pojazdu. System składania i demontażu foteli daje teoretycznie 25 kombinacji ich ustawienia. Pozwala na stosunkowo łatwe i szybkie przekształcenie tego samochodu z eleganckiego pojazdu osobowego w małą furgonetkę.

Testowane auto napędzał silnik Diesla o pojemność 2,2 litra i mocy 150 KM. Jednostka ta pozwala rozpędzić samochód do 100 km/h w niespełna 11 sekund i podróżować z maksymalną prędkością 183 km/h. I tu docieramy do sedna. Chociaż silnik pozwala na stosunkowo dynamiczną jazdę, to zawieszenie już nie. Samochód nieprzyjemnie „kładzie” się na zakrętach, a w koleinach staje się trochę „nerwowy”. Na pochwałę zasługuje precyzyjny układ kierowniczy i nieźle zestrojona skrzynia biegów. Marny jednak z nich pożytek przy tak miękkim zawieszeniu.

Styliści Chryslera nie tworzyli futurystycznych, kontrowersyjnych kształtów, lecz sięgnęli po dawne, dobrze sprawdzone wzorce. Stworzyli pojazd wyjątkowo oryginalny. Niestety doskonałych właściwości jezdnych ze stylem retro nadwozia nie da się połączyć. Trzeba jednak pamiętać, że PT Cruiser nie jest autem dla wielbicieli pisku opon i przeciążeń na zakrętach, ale dla tych, którzy motoryzację „konsumują” oczami.

Za najtańszą wersję Chryslera PT Cruisera napędzaną 2,2 litrowym silnikiem Diesla trzeba zapłacić 99,6 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu