Nowy minister finansów nie ma łatwego zadania

Konrad Soszyński
08-07-2002, 00:00

Dymisja ministra finansów nastąpiła w niezbyt fortunnym momencie. Po kilku miesiącach wzrostu wyprzedzających wskaźników koniunktury, w ostatnim miesiącu mieliśmy do czynienia ze spadkiem ich dynamiki bądź stabilizacją. Najbardziej widoczne jest to w danych o sprzedaży detalicznej, której dynamika spada drugi miesiąc w rzędu. Jednocześnie badanie Wskaźnika Optymizmu Konsumentów, prowadzone przez Ipsos-Demoskop, pokazuje, że trend ten może przybrać charakter trwały. Konsumenci bowiem nie tylko gorzej ocenili stan koniunktury, ale również znacznie zmalała ich skłonność do zakupów

Proces spadku aktywności konsumentów być może zostanie ograniczony przez sezonowy wzrost zatrudnienia. Jednak wraz z nadejściem jesieni i pogorszeniem sytuacji na rynku pracy będziemy mieli do czynienia ze znacznym ograniczeniem dynamiki popytu konsumenckiego. Szczególnie, że czynnikami determinującymi popyt indywidualny są sytuacja na rynku pracy i poziom dochodów gospodarstw domowych. Pierwszy z wyżej wymienionych, podobnie jak w ciągu ostatnich kilku miesięcy, będzie hamująco wpływał na dynamikę popytu wewnętrznego. Również drugi z nich będzie oddziaływał na ograniczenie aktywności konsumentów. Przedsiębiorstwa, w reakcji na słabe wyniki w ubiegłym roku, nie tylko ograniczyły ostatnio zatrudnienie, ale zmniejszyły również podwyżki płac nominalnych. Dodatkowo nie można liczyć na efekt, jaki miał miejsce w roku ubiegłym i w pierwszej połowie tego roku, kiedy to szybciej niż oczekiwano spadająca inflacja zwiększała siłę nabywczą konsumentów. Taki scenariusz przełoży się zapewne na spadek dochodów państwa z tytułu podatków pośrednich, które do czerwca tego roku rosły w dość przyzwoitym tempie. Może to stworzyć napięcia w wykonaniu tegorocznego budżetu.

Z drugiej strony możemy mieć nadzieję na stopniowy wzrost popytu zagranicznego. Poprawie nastrojów w krajach strefy euro towarzyszy bowiem wzrost polskiego eksportu. Dodatkowo sytuację krajowych przedsiębiorstw powinien poprawić spadek kursu złotego w relacji do euro, który prawdopodobnie da przedsiębiorstwom środki na wznowienie wstrzymywanych w ostatnim czasie inwestycji. Poprawa ta jednak nie będzie tak silna, jak mogłaby być, gdyby popyt został wykreowany przez rynek krajowy, bowiem udział eksportu w PKB wynosi około 20 proc., zaś udział spożycia indywidualnego około 65 proc. Tym samym jesienią możemy oczekiwać powolnego odbicia w produkcji przemysłowej i utrzymania się obserwowanego na wiosnę tempa wzrostu stopy bezrobocia.

Poważnie jednak tym skomplikować życie nowego ministra może odejście jego poprzednika. Przełożyło się ono na spadek złotego, a tym samym na wzrost kosztów obsługi długu zagranicznego. W kolejnych miesiącach przełoży się zaś na wolniejszą redukcję stóp procentowych, a tym samym na wolniejszy spadek kosztów obsługi długu krajowego. RPP bowiem wstrzyma się zapewne z redukcjami stóp procentowych co najmniej do września, kiedy to zostanie przedstawiony przez rząd projekt budżetu 2003.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Soszyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowy minister finansów nie ma łatwego zadania