Nowy rok, nowe rozdanie w EFH

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 26-02-2010, 00:00

Wyniki za 2009 r. będą złe, ale spółka obiecuje poprawę.

Zdaniem prezesa, spółka jest niedoszacowana

Wyniki za 2009 r. będą złe, ale spółka obiecuje poprawę.

Priorytetem jest redukcja

długów i godziwe zyski.

W Europejskim Funduszu Hipotecznym (EFH) sporo się ostatnio zmieniło. Mirosław Wierzbowski, dotychczasowy prezes i główny akcjonariusz, przeszedł do rady nadzorczej i w wyniku podwyższenia kapitału przestał mieć decydujący wpływ na spółkę. Nowym prezesem EFH został Riad Bekkar. Teraz czas na zmiany operacyjne.

— Po pierwsze, potrzebowaliśmy projektu, który będzie generował stałe przepływy. Stąd inwestycja w firmę Yona, która jest właścicielem wynajętego na 13 lat biurowca w Warszawie. Co miesiąc mamy z tego tytułu sześciocyfrową kwotę — wyjaśnia Riad Bekkar.

To kwota netto, po uwzględnieniu wydatków na obsługę kredytu zaciągniętego wcześniej przez Yonę.

— Liczymy też na profity z tytułu wzrostu wartości tej nieruchomości, bo kupowaliśmy ją przy stopie kapitalizacji na poziomie około 10 proc. Cena zakupu [32 mln zł — red.] uwzględniała też 2 mln zł gotówki w kasie spółki — dodaje Riad Bekkar.

Przy stałych wpływach z najmu obiektu jego wartość rośnie, gdy stopy kapitalizacji spadają. Na rynku przewiduje się w tym roku właśnie tendencję zniżkową stóp.

EFH ma w planach kolejne zakupy nieruchomości generujących stałe przychody i zarabiających na siebie. Rozważa też inwestycje w grunty w celu dalszej odsprzedaży. I nie chodzi tu o aktywa nowych akcjonariuszy (a tak było w przypadku Yony).

— Chyba że ktoś zaproponuje naprawdę atrakcyjną ofertę — zaznacza Riad Bekkar.

Dodaje, że sam zaangażował się w spółkę kapitałowo, bo jest przekonany, że EFH da dobrze zarobić.

— Wartość księgowa netto majątku trwałego EFH to około 100 mln zł, a kapitalizacja spółki na GPW wynosi około 64 mln zł. Proszę samemu policzyć, na ile dzisiaj powinny być wyceniane nasze akcje. Dodam jeszcze, że za pieniądze z emisji zredukujemy dług i dokonamy kolejnych dochodowych inwestycji i nasz bilans będzie wyglądał zupełnie inaczej — mówi Riad Bekkar.

Pieniądze na zakupy i redukcję zadłużenia mają pochodzić m.in. z ostatniej emisji akcji. Spółka nie wyklucza kolejnych podwyższeń kapitału — m.in. aby ruszyć z budową Sheratona w Mikołajkach.

— Nie zamierzamy odsprzedawać udziałów w spółce celowej — zainteresowany inwestor zaangażuje się w projekt na poziomie spółki matki, czyli EFH — podkreśla Riad Bekkar.

Segment hotelowy pozostanie filarem biznesu EFH.

— Wszystkie hotele generują zysk operacyjny, ich rentowność w ubiegłym roku poprawiła się o ponad 10 proc. Dlatego wycofaliśmy się ze sprzedaży tych aktywów — tłumaczy Riad Bekkar.

Zarząd zakłada, że EFH wreszcie wypracuje w tym roku godziwy zysk.

— Nie ukrywamy, że wyniki za 2009 r. będą złe — w czwartym kwartale strata spółki się pogłębiła. Przypominam jednak, że około 3/4 straty wynika z ujemnych przeszacowań spółek portfelowych, ale przede wszystkim z przeszacowania akcji Żurawi Wieżowych — a ten temat jest już definitywnie zamknięty — podkreśla Riad Bekkar.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane