Nowy rynek, czyli jak przygotować ekspansję

Michel Muszyński
19-10-2001, 00:00

Idziemy na Węgry — powiedział wojowniczo mój dobry warszawski przyjaciel. — Tak, to prawda, Budapeszt jest bardzo pięknym miastem. Rozumiem, że wybieracie się tam z Agnieszką na wakacje? — rzekłem, niczego nie podejrzewając. — Chyba zwariowałeś! — usłyszałem. — Nie jadę na żadne wakacje, ale moja firma postanowiła zdobyć węgierski rynek dwuoksydazy chromu.

„ Ach tak, pamiętam, to ta produkowana przez twoje przedsiębiorstwo obrzydliwa substancja do konserwacji konserw i przetworów mięsnych... — odciąłem się przyjacielowi. — Czy naprawdę sądzisz, że na Węgrzech będą chcieli coś takiego kupować?

„ No właśnie, w tym jest problem — odpowiedział nie zrozumiawszy mojej ironii. — Nie wiadomo, czy będą chcieli, jeśli nawet tak, to ile będą chcieli, no i konkretnie kto...!

„ Jak to nie wiadomo? Przecież zrobiliście chyba jakieś badanie rynku? — moje niewinne pytanie doprowadziło nagle przyjaciela do wściekłości.

„ Nie jesteś na pewno w stanie wyobrazić sobie nawet, jak wyglądają w mojej firmie analizy rynku! — wykrzyknął. — Prezes Stajler uważa, że najlepszą z nich jest jego własny nos, a poza tym, to wszelkie badania marketingowe są tylko wyrzucaniem pieniędzy w błoto!

„ Bardzo ciekawy punkt widzenia — odpowiedziałem. — I naprawdę nie masz żadnych poważnych informacji?

„ Mam, choć są to tylko bardzo fragmentaryczne wyniki ankietowania węgierskiego rynku, które znalazłem w jednej z naszych branżowych organizacji. Zaraz ci pokażę... — powiedział przyjaciel, i tym sposobem znowu poprosił mnie o konsultację.

Informacje mego przyjaciela sprowadzały się do trzech pytań, pod którymi uwidoczniono zebrane i wyrażone w procentach odpowiedzi. Całość opatrzona była wzmianką na temat wysokiej reprezentatywności rozpatrywanej próby, która ujmowała aż 382 odpowiadających na ankietę węgierskich producentów z branży żywnościowej. Wyglądało to następująco:

  W jakim sektorze działa Państwa firma?

- konserwy 23 proc.

- produkty świeże 70 proc.

- inne 7 proc.

Jaka jest Państwa miesięczna produkcja?

- poniżej 10 ton 5 proc.

- 10 do 100 ton 19 proc.

- 100 do 1000 ton 35 proc.

- 1000 do 10000 ton 31 proc.

- powyżej 10000 ton 10 proc.

Jakiego systemu jej konserwacji Państwo używacie?

- dezoksydaza chromu 15 proc.

- fenoloftaleina 35 proc.

- próżnia 11 proc.

- inne 39 proc.

„ Co o tym sądzisz? – spytał mnie mój przyjaciel. — Ja nie potrafię tego dokładnie odczytać, choć przecież już na pierwszy rzut oka widzę, że węgierski rynek jest bardzo interesujący...

„ A ja się zastanawiam — odrzekłem. Ale co o tym sądzą Czytelnicy?

Przedstawione przez przyjaciela informacje są bardzo mało użyteczne. W szczególności, ponieważ drugie i trzecie pytanie zostało opisane niezależnie, więc nie można ich „skrzyżować”, aby stwierdzić czy system konserwacji za pomocą dwuoksydazy chromu używany jest przez dużych czy raczej niewielkich producentów żywności. Na temat wielkości węgierskiego rynku trudno jest więc się wypowiedzieć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michel Muszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Kariera / Nowy rynek, czyli jak przygotować ekspansję