Nurowski: 1,5 mld EUR to rozsądna cena za pakiet akcji PTC

15-12-2004, 07:29

Jeśli plany Elektrimu się powiodą, to spółka może mieć 1,2 mld zł wolnej gotówki na inwestycje. Po wyroku trybunału arbitrażowego, który orzekł, że Elektrim bezskutecznie przeniósł 48-proc. udział w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC) do Elektrimu Telekomunikacji (ET), warszawska spółka czuje się pełnoprawnym udziałowcem operatora. Chce zmian w radzie nadzorczej operatora sieci Era i sprzedaży aktywów.

Cena rośnie

Gra idzie o duże pieniądze. W ostatniej próbie sprzedaży Deutsche Telekom, mniejszościowy udziałowiec PTC, miał zapłacić za kontrolę 1,3 mld EUR (5,5 mld zł). 500 mln EUR z tej kwoty przypaść miało Elektrimowi, a 800 mln EUR francuskiemu koncernowi medialnemu Vivendi, który przejął kontrolę nad ET. Te wszystkie kwoty są już jednak nieaktualne. Analitycy wyceniają pakiet na 1,5 mld EUR. Wzrost kwoty tłumaczy się zarówno wynikami finansowymi operatora, jak i rozwiązaniem jednego z głównych czynników ryzyka — sporu arbitrażowego.

— Myślę, że to rozsądna kwota. Trzeba jednak pamiętać, że cena zależy nie tylko od sprzedającego, ale też kupującego, w tym przypadku DT — mówi Piotr Nurowski.

A co z podziałem pieniędzy? Mówi się, że propozycja wyjściowa Elektrimu to pół na pół.

— To pytanie zdecydowanie zbyt daleko wybiega w przyszłość — odpowiada prezes warszawskiej spółki.

Nieoficjalnie mówi się jednak o podziale 50:50. Oznaczałby on, że do Elektrimu wpłynęłoby 750 mln EUR (blisko 3,2 mld zł). Z tej kwoty około 450 mln EUR (prawie 2 mld zł) przejmą obligatariusze Elektrimu. A co z resztą opiewającą na 1,2 mld zł?

— Wydamy na inwestycje w sektorze energetycznym — zapowiada Piotr Nurowski.

Elektrim jest udziałowcem Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, która realizuje kosztowny program inwestycyjny. Finansowanie ma zapewnić właśnie Elektrim i Zygmunt Solorz-Żak, główny udziałowiec spółki. Kredytu bankowego nie udało się uzyskać.

Interpretacja wyroku

Czy zatem przyszłość Elektrimu rysuje się w różowych kolorach? Jeszcze nie. Z interpretacją wyroku (choć zarząd Elektrimu mówi, że to nie interpretacja, lecz czysta lektura orzeczenia) nie zgadza się koncern medialny Vivendi. Nic dziwnego zresztą. Francuzi kilka lat temu odkupili od Elektrimu 51 proc. udziałów w ET, sądząc, że w ten sposób zdobywają także kontrolę nad pakietem udziałów PTC. Koncern zapłacił za to „wrażenie” ponad 1 mld EUR. Teraz twierdzi, że wyrok trybunału nie zmienia struktury właścicielskiej PTC.

— Nie rozumiem takiego stanowiska. Chcemy jednak zachowywać się zgodnie z zasadami kupieckiej uczciwości i kultury korporacyjnej — mówi prezes Elektrimu.

To ważna zapowiedź, bo udziały PTC są przecież wystawione na sprzedaż. Do tej pory wydawało się, że sprzedającym jest ET, po wyroku jego miejsce zajmie Elektrim i może się wydawać, że dla Vivendi w tej układance miejsca już nie będzie.

— Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest porozumienie między stronami, oczywiście z poszanowaniem wiedeńskiego wyroku. Udziały PTC nigdy nie znajdowały się w ET, lecz zawsze w Elektrimie — powtarza Piotr Nurowski.

Co na to Vivendi? Szykuje pozwy.

— Podejmiemy wszelkie kroki prawne, aby zabezpieczyć swoje interesy — mówi Philippe Houdouin, szef ET z ramienia Vivendi.

Elektrim jeszcze w tym tygodniu złoży w sądzie gospodarczym wniosek o wprowadzenie zmian w księdze udziałowców PTC. Trybunał dał dwa miesiące na uporządkowanie sytuacji. Jeśli spółka nie zdąży, to w myśl wyroku naruszy umowę wspólników PTC, a w konsekwencji Deutsche Telekom będzie mógł przejąć walory po cenie nominalnej.

Co o całym zamieszaniu sądzi DT? Wczoraj miało się odbyć posiedzenie rady nadzorczej PTC. Miało, bowiem zabrakło przedstawicieli właśnie niemieckiego telekomu, co skutecznie sparaliżowało obrady. Według naszych informacji, Niemcy do czasu wyjaśnienia kwestii zmian w radzie nadzorczej operatora nie zamierzają brać udziału w posiedzeniach. A jak interpretują wyrok? Tak jak Elektrim.

Z orzeczenia bardzo zadowoleni są natomiast giełdowi gracze. Od ubiegłego czwartku, dnia wydania wyroku, notowania spółki wzrosły nawet o 35 proc., do 7,45 zł. Wczoraj tak dobrze już nie było — kurs spadał nawet o ponad 6 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Nurowski: 1,5 mld EUR to rozsądna cena za pakiet akcji PTC