O goleniu z humorem

Bohdan Pawłowicz
opublikowano: 12-02-2007, 00:00

Mam wrażenie, że „prawdziwi” faceci umieją traktować samych siebie z humorem. Szczęśliwie nie ma u nas „męskiej” odmiany pełnomocnika ds. równego statusu. Wtedy ta reklama, pokazująca faceta, który po goleniu szuka ulgi w talerzu z mlekiem i płatkami czy na ośnieżonym parapecie, mogłaby wzbudzić jego protesty. Per analogiam do akcji obronnych pt. „Kobieta w reklamie”. Według organizatorów takich akcji kobiety są traktowane przez przemysł reklamowy jako twory bezmózgowe, służące tylko do sprzątania lub — co chyba jeszcze gorsze — jako obiekt seksualny.

Wracając do spotu: z dużą lekkością i zabawnie filmiki pokazują niekonwencjonalne metody radzenia sobie z syndromem „poogoleniowym” — piekącej czy podrażnionej skóry. I przeciwstawiają tym domowym pomysłom rzeczoną Niveę for Men. Twórcom reklamówki udało się również utrzymać lekkość w ostatniej dokrętce — zachwalającej produkt ułatwiający golenie. Ułatwiający tak bardzo, że czasem ręka może się „omsknąć” (w finale spotu facetowi goliło się tak łatwo, że zajechał maszynką aż na swój tors). Brawa za ten humor, tak różny od rozmaitych przejawów pseudozabawności, które z maniackim uporem i kompletnym brakiem wyczucia przekazują nam niektóre spoty z Media Marktem na czele.

Bohdan Pawłowicz

dyrektor generalny Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy w Polsce IAA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bohdan Pawłowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu