O odrabianiu lekcji

Bohdan Pawłowicz
opublikowano: 19-02-2007, 00:00

Użalałem się ostatnio na nieznośną pseudozabawność niektórych reklam i hołdowanie tanim, wręcz tandetnym gustom. Słyszę już obrońców: do takiego targetu najlepiej rubasznym humorem dotrzeć, to wyjście naprzeciw niewybrednym gustom ma najlepszy odbiór i najlepiej sprzedaje produkt. Pewnie tak.

Mam jednak wrażenie, że czasem to tylko lenistwo czy pójście na skróty. I że można stworzyć reklamę, która godzi wysublimowany smak z efektywnością. Tylko że stworzenie kolejnego Żubra, pomysł na miarę Mumio czy ostatniej Hondy wymaga może nieco geniuszu, ale przede wszystkim wysiłku.

Szczęśliwie część przemysłu reklamowego jest gotowa poświęcić więcej pracy, by stworzyć spot, który nie tylko sprzedaje, jest zabawny czy estetycznie uwodzący, ale także podnosi odbiorcom poprzeczkę. Edukuje. I chapeau bas! przed agencjami, które te lekcje tak odrabiają. Pozostałe wykonują solidne rzemiosło, ale na tym koniec.

A co do subtelności spotów Media Marktu, na którą narzekałem. Pojawił mu się groźny konkurent. Subtelność i kuriozalny humor w dawce, jaką zaaplikowali nam twórcy spotu reklamującego podpaski Discreet, to istne Himalaje. Owszem, materia trudna, ale… „Poczujesz, że nie czujesz”? Ja czuję. Bardzo boleśnie.

Bohdan Pawłowicz

dyrektor generalny Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy w Polsce IAA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bohdan Pawłowicz

Polecane