O Polsce po angielsku, czyli jak zrobić biznes i dobrze zjeść

Urszula Zalewska
26-01-2006, 00:00

Polska to zbyt mały rynek, by obszerne publikacje o nim regularnie zajmowały miejsce na kolumnach zagranicznych gazet.

Dlatego ciekawym źródłem informacji o Polsce mogą być anglojęzyczne tytuły wydawane na naszym rynku.

Takiego zdania jest Eliza Durka, redaktor naczelna „Warsaw Business Journal”. Tę samą rolę spełniają pozostałe działające w tym segmencie tytuły — „The Warsaw Voice” i miesięcznik „Poland Monthly”.

Każdy stawia sobie za cel dostarczenie obcokrajowcom kompleksowych — przede wszystkim biznesowych — informacji o Polsce.

— Na początku naszymi czytelnikami byli przede wszystkim ekspaci — cudzoziemscy menedżerowie na kontraktach w Polsce. Po wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej coraz większą grupę czytelników stanowią biznesmeni, planujący inwestycje w Polsce — mówi Eliza Durka.

Przez lata działalności gazeta z periodyku przygotowywanego przez ekspatów dla ekspatów stała się tygodnikiem o Polsce po angielsku.

— Swoje miejsce, obok polityki, ma u nas telekomunikacja, informacje finansowe, prawo, media. Od początku lutego na stałe pojawi się dodatek poświęcony nieruchomościom komercyjnym i prywatnym — mówi Durka.

Redakcja opiera się przede wszystkim na polskich reporterach. Redagowaniem zajmują się native speakers.

— W ten sposób nie tylko dbamy o poziom językowy. To także „test na zrozumiałość” — redaktor na własnej skórze sprawdza, czy skomplikowane zagadnienia, oczywiste z punktu widzenia Polaka, są także zrozumiałe dla obcokrajowca — wyjaśnia Durka.

Swoją formułę na „tłumaczenie Polski” ma także „The Warsaw Voice”.

— Wyjaśnienie tego, co się dzieje za polskiej scenie politycznej od ostatnich wyborów tak, by nie zanudzić obcokrajowca, to nie lada sztuka — mówi Leszek Żmijewski, sekretarz redakcji „The Warsaw Voice”.

Polowanie na cudzoziemca

— Do czytelnika staramy się dotrzeć jak najszybciej. Gazeta dostępna jest na pokładach samolotów największych linii lotniczych. Jeśli tutaj czytelnik nie trafi na „Warsaw Business Journal”, dopadniemy go w hotelu. Jesteśmy jedynym anglojęzycznym tygodnikiem, który czeka na gości w pokojach w Bristolu czy InterContinentalu —mówi Eliza Durka.

Z kolei „Poland Monthly” dostępny jest w biurowcach i niektórych restauracjach. „The Warsaw Voice” dociera również do pracowników obcych ambasad i konsulatów w Polsce.

— Znaleźć nas można także w polskich placówkach w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Koncentrujemy się nie tylko na polskiej tematyce, lecz interesuje nas cały region — wyjaśnia Żmijewski.

Drogowskaz

Obcojęzyczne tytuły mają być swoistym przewodnikiem – choć nie poradnikiem – po meandrach polskiej gospodarki.

— Staramy się przybliżać zainteresowanym inwestycjami w Polsce najważniejsze branże, przedstawiać liderów polskiego biznesu, otoczenie, w którym działają. Nie koncentrujemy się na aferach, tekstach śledczych. Staramy się raczej promować kraj jako dobre miejsce do działalności gospodarczej — podkreśla Eliza Durka.

„The Warsaw Voice” to przede wszystkim informacja o aktualnych wydarzeniach.

— Unikamy publicystyki i komentarzy. Nie zależy nam na kreowaniu opinii, ale na informowaniu zagranicznych biznesmenów, pracowników ambasad — mówi Leszek Żmijewski.

„The Warsaw Voice”, współpracując z ambasadami różnych krajów, przygotowuje sekcje narodowe.

— Służą one przede wszystkim prezentacji poszczególnych krajów jako miejsca inwestycji — pokazujemy kraj, jego gospodarkę i możliwości współpracy z firmami mającymi tam siedzibę. Podobne sekcje poświęcone są poszczególnym regionom Polski — mówi Żmijewski.

A po godzinach

Z kolei „Poland Monthly”, jako miesięcznik, nie stroni od „cięższych” tekstów. Na jego łamach ukazał się m.in. tekst o handlu niewolnikami w Macedonii czy problemie niedożywienia na polskiej prowincji.

Anglojęzyczne tytuły nie uciekają także o lżejszej tematyki. W każdym znaleźć można informacje o najciekawszych wydarzeniach kulturalnych, ciekawych — przyjaznych cudzoziemcom — miejscach, np. klubach, restauracjach, nie tylko w Warszawie, ale pozostałych największych aglomeracjach — Krakowie, Trójmieście, Poznaniu, Łodzi, Wrocławiu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Urszula Zalewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / O Polsce po angielsku, czyli jak zrobić biznes i dobrze zjeść