O rybne zyski jest coraz trudniej

Magdalena Graniszewska
15-04-2009, 00:00

Rybne spółki walczą o rentowność i zmagają się z sieciami handlowymi, które wywierają nań presję cenową.

Graal, Wilbo i Seko trzymają się nieźle, ale nie są w pełni kryzysoodporne

Rybne spółki walczą o rentowność i zmagają się z sieciami handlowymi, które wywierają nań presję cenową.

Chociaż kryzys gospodarczy tradycyjnie najłagodniej obchodzi się z branżą spożywczą, to nawet ona musi już zacisnąć zęby i walczyć. Przykład? Branża rybna.

— Na początku stycznia strach zajrzał nam w oczy: w pierwszych dwóch tygodniach sprzedaż była dramatycznie niska. Na szczęście koniec stycznia, a potem luty i marzec były już o wiele lepsze. Ostatecznie w całym pierwszym kwartale pokażemy sprzedaż wyższą niż w tym samym okresie ubiegłego roku — mówi Kazimierz Kustra, prezes i największy akcjonariusz Seko, giełdowego producenta marynat i sałatek rybnych.

Wtóruje mu Leszek Stypułkowski, prezes Wilbo.

— Początek stycznia zawsze jest słabszym okresem. Pierwszy kwartał zamknęliśmy jednak kilkunastoprocentowym wzrostem sprzedaży w stosunku do 2008 r. — szacuje Leszek Stypułkowski.

Rentowność cierpi…

O ile sprzedaż rośnie, o tyle rentowność niekoniecznie. Winny jest po pierwsze słaby złoty, a po drugie rosnące ceny puszek.

— 90 proc. naszych surowców pochodzi z importu, m.in. z Norwegii, Islandii czy Danii. Boli nas więc słaby złoty. Żeby temu zaradzić, zwiększamy eksport, głównie do Niemiec i Czech, pracujemy też nad Węgrami i Rumunią. W tym roku eksport powinien stanowić 10 proc. naszej sprzedaży — zapowiada Kazimierz Kustra.

Rentowność słabszą od zeszłorocznej pokaże w pierwszym kwartale Wilbo. Ale zdaniem prezesa jest to zgodne z przewidywaniami.

— Oprócz słabego złotego odczuwamy przecież wpływ drożejących surowców, przede wszystkim puszek. Wprawdzie w lutym podwyższyliśmy ceny produktów, ale widoczne to będzie w wynikach dopiero w maju — twierdzi Leszek Stypułkowski.

Dlatego inną strategię ma Graal, największa rybna firma w kraju.

— Bardziej niż sprzedaż, która w pierwszym kwartale była zbliżona do zeszłorocznej, interesuje nas zysk. Tym bardziej że widzimy już w naszej branży wpływ kryzysu. Nie można udawać, że nie dotyka on przedsiębiorstw rybnych. Walczymy o rentowność, choć i tak w pierwszym kwartale będzie nieco niższa od zeszłorocznej — mówi Robert Wijata, członek zarządu Graala.

…bo jest presja sieci…

Rybne spółki starają się uwzględnić wyższe koszty w cenach. Z różnym powodzeniem.

— Sprzedajemy w większości do wielkich sieci handlowych, a one wywierają na dostawcach presję cenową — wyjaśnia to Kazimierz Kustra.

Nie dziwi to Leszka Stypułkowskiego. Nie bez przyczyny jego Wilbo ogranicza sprzedaż do sieci na rzecz tradycyjnego kanału dystrybucji.

— W ten sposób dbamy o cenę. Ponadto uważam, że polityka sieci, polegająca na wywieraniu presji cenowej na dostawcach bez uwzględnienia ich warunków kosztowych, jest niebezpieczna. Dostawcy nie mają gdzie ciąć, więc obniżają jakość produktów — alarmuje Leszek Stypułkowski.

Większe sukcesy ma na tym polu Graal, który do sieci sprzedaje około 40 proc. produkcji.

— W rozmowach z sieciami pomaga nam wielkość grupy. Udaje się renegocjować umowy, choć nie z dnia na dzień — wyjaśnia Robert Wijata.

…i lęk o odbiorców

Wilbo i Seko podkreślają, że ich atutem w kryzysie jest nikłe zadłużenie. Na co innego zwraca uwagę Graal, którego zobowiązania sięgają 160 mln zł.

— Obsługa zadłużenia nie sprawia nam problemów. Większą wagę przykłada- my do kondycji naszych odbiorców, czyli np. hurtowni i firm eksportowych. Jeśli po ich stronie dojdzie do fali upadłości, producenci będą mieli problem. Nasze należności są na szczęście dobrze ubezpieczone, ale jeśli ktoś nie dostrzega tego problemu, może mieć kłopoty — ostrzega Robert Wijata.

Magdalena

Graniszewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / O rybne zyski jest coraz trudniej