O stabilności stanowionego prawa nie ma co marzyć

Mamy parlament do trwania, ale nie do stanowienia prawa. Mamy premiera, który nie chce być tym premierem i jest w opozycji do zaplecza politycznego rządu — zaiste kuriozalna sytuacja zapowiadająca totalny decyzyjny pat. To zresztą może i lepiej, bo ten parlament, nie mający już żadnej legitymacji, nie powinien uchwalać nowych aktów prawnych, szczególnie tworzących otoczenie dla biznesu. Przecież następcy i tak wszystko uważnie przejrzą i zdecydują po swojemu. Wykonana praca pójdzie więc do kosza. Przewiduję jeszcze wzrost aktywności odchodzących posłów w momencie, kiedy będzie dyskusja na przykład o rządowym projekcie Polskiej Agencji Promocji Gospodarczej i tworzeniu tego typu instytucji, w których można zapewnić sobie miękkie lądowanie z dobrym budżetem.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 5 zł / miesiąc
przez pierwsze dwa miesiące
później cena wynosi 79 zł miesięcznie
Cały artykuł mogą przeczytać tylko nasi subskrybenci. Tylko teraz dostęp w promocyjnej cenie.
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ