Czytasz dzięki

Obajtek: fuzja z Grupą Lotos konieczna, koncern nie odstępuje od tego

  • PAP
opublikowano: 30-03-2020, 16:40

Fuzja PKN Orlen i Grupy Lotos to proces konieczny dla wzmocnienia zarówno obu spółek, jak i polskiej gospodarki, w tym ich konkurencyjnej pozycji. PKN Orlen nie odstępuje od tego procesu - oświadczył w poniedziałek prezes płockiego koncernu Daniel Obajtek.

"Ten proces idzie zgodnie z terminem. Jesteśmy w drugiej fazie. Generalnie czekamy na dalsze decyzje Komisji (Europejskiej - PAP) w tym zakresie" - oświadczył prezes PKN Orlen, pytany na briefingu prasowym w Warszawie o procedurę związaną z planem przejęcia kapitałowego gdańskiej Grupy Lotos. Dodał, że po oficjalnej odpowiedzi Komisji Europejskiej w tej sprawie, płocki koncern ustosunkuje się do tego stanowiska, zgodnie z warunkami w drugiej fazie.

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen.
Zobacz więcej

Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen. Fot. Marek Wiśniewski

"Wtedy będą również i warunki zaradcze w tym zakresie. Po warunkach zaradczych Komisja przeprowadza market test (...). W żadnym wypadku Orlen nie odstępuje od tego procesu. Ten proces jest konieczny, potrzebny" - podkreślił Obajtek, ustosunkowując się do projektu fuzji płockiego koncernu i gdańskiej Grupy Lotos. Ocenił, że w przypadku takich przedsięwzięć konsolidacyjnych "w tym ciężkim czasie dla gospodarki polskiej, ale i dla gospodarki światowej, widać, że jest to jedyny kierunek".

"Niejednokrotnie powtarzaliśmy Komisji, że takie fuzje nie robi się na czas wzrostów gospodarczych. Takie fuzje robi się na wypadek również i kryzysu" - zaznaczył prezes PKN Orlen. Dodał, iż "dzisiaj cała Europa, Komisja Europejska powinna całkowicie zmienić, zliberalizować swoje podejście właśnie do fuzji". "Poprzez takie fuzje możemy wzmacniać zdecydowanie gospodarkę. A przecież wzmocnienie gospodarki, wzmocnienie takiej firmy jak Orlen, Lotos powoduje to, że będziemy bardziej odporni na czynniki makroekonomiczne, będziemy bardziej odporni choćby nawet na ten kryzys" - zauważył Obajtek.

I dodał: "Dziś trzeba się łączyć, dziś trzeba generalnie optymalizować koszty w trakcie łączenia, dziś trzeba zdecydowanie łączyć procesy logistyczne, by były dodatkowe oszczędności. Dziś trzeba zdecydowanie większą ilość kupować, choćby nawet ropy, by być odpowiednim graczem na rynku". Powtórzył też, odnosząc się bezpośrednio do planu fuzji PKN Orlen i Grupy Lotos: "Ten proces jest więc konieczny, a w szczególności w tej sytuacji, w jakiej będzie, jest gospodarka polska i gospodarka europejska".

Prezes PKN Orlen wyraził pogląd, iż Komisja Europejska podejmując swe decyzje w sprawie przejęcia kapitałowego przez płocki koncern gdańskiej Grupy Orlen uwzględni aktualną sytuację gospodarczą, zarówno w Polsce, jak i na świecie. "Komisja, sądzę, że będzie wzmacniała raczej spółki ze względu na to, że te spółki muszą przetrwać w tych trudnych warunkach, ale również - przetrwając, muszą konkurować, czy to z gospodarką chińską, czy z gospodarką rosyjską, czy też z innymi gospodarkami".

Jak dowiedziała się PAP ze źródła Komisji Europejskiej, zgłosi ona formalne zastrzeżenia w sprawie przejęcia Grupy Lotos przez PKN Orlen - decyzja ma zostać wydana jeszcze w tym tygodniu. Komisja ma obawy, że połączenie dwóch spółek, które jako jedyne zajmują się w Polsce rafinerią ropy naftowej, może m.in. zaszkodzić konkurencji na rynkach hurtowej i detalicznej sprzedaży paliwa. "Taka decyzja może być w obecnych okolicznościach nawet korzystna dla Orlenu" - powiedział rozmówca PAP, sugerując, że gigant może chcieć wycofać się z planowanej transakcji przez kryzys.

Proces przejęcia Lotosu został zainicjowany w lutym 2018 r. Intensywne negocjacje dotyczące transakcji z Komisją toczą się dość długo. W Brukseli na rozmowach z wiceszefową Komisji, która odpowiada za sprawy konkurencji, Margrethe Vestager był m.in. prezes Orlenu Daniel Obajtek.

Z informacji PAP wynika, że dotychczasowe ustępstwa, jakie zaproponował PKN Orlen, Komisja Europejska uznała za niewystarczające. Ani polski koncern, ani Komisja nie poinformowały o szczegółach, ale zwykle polegają one na deklaracji sprzedaży części biznesu, tak by zachować konkurencję w danym obszarze po połączeniu z innym podmiotem. Prezes PKN Orlen tłumaczył kilka miesięcy temu, że tzw. warunki zaradcze, które zostały złożone do Komisji Europejskiej, mają pozwolić spółce przeprowadzić transakcję, a Skarbowi Państwa zgodzić się na nią.

Poza zastrzeżeniami dotyczącymi rynków hurtowej i detalicznej sprzedaży paliwa przy połączeniu dwóch największych w kraju sieci stacji paliw, Komisja ma też obawy, co do wpływu transakcji na rynek dostaw paliw lotniczych oraz produktów ubocznych rafinerii.

Po przedstawieniu przez Komisję Europejską formalnego zastrzeżenia, co jest normalną procedurą przy ocenie fuzji, spółka będzie musiała odpowiedzieć na nie pisemnie. PKN Orlen Orlen będzie miał też możliwość złożenia wniosku o wysłuchanie przy zamkniętych drzwiach, podczas którego spółka będzie miała możliwość przedstawienia swoich argumentów.

Pod koniec września 2019 r. Komisja zastosowała na prośbę PKN Orlen procedurę "zatrzymania zegara" - "stop the clock". Powodem była konieczność "dostosowania systemu informatycznego" koncernu, aby wygenerować informacje, o które poprosili urzędnicy z Brukseli. Zastosowanie tej procedury oznaczało, że Komisja dała PKN Orlen więcej czasu na przygotowanie dodatkowych, szczegółowych informacji w procesie przejęcia. Zegar ponownie ruszył na początku marca. Teraz termin na rozpatrzenie wniosku koncernu w sprawie planowanego połączenia z Grupą Lotos mija 30 czerwca.

PKN Orlen przekonuje, że synergie uzyskane w wyniku konsolidacji zwiększą potencjał połączonego koncernu w wielu obszarach działalności, co umożliwi dalszą, znaczącą ekspansję zarówno w kraju, regionie, jak i w perspektywie globalnej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane