Obawy o wyniki kwartalne zaktywizowały stronę podażową na Wall Street

11-01-2005, 22:05

Wtorkowa sesja na amerykańskich giełdach znowu stała pod znakiem przeceny. Przewaga strony podażowej to efekt oczekiwań związanych z publikacją słabych wyników kwartalnych.

Nadal nerwowo jest też na rynku ropy, gdzie ceny surowca ciągle utrzymują się powyżej psychologicznego poziomu 45 USD. Zdaniem Departamentu Energii, średnia cena baryłki w I kwartale wyniesie 43 USD. Jak z tego widać, na większe spadki cen surowca nie ma co liczyć.

Już w pierwszym dniu publikacji wyników za miniony kwartał, gracze musieli przełknąć gorzką pigułkę. Rezultaty Alcoa, potentata aluminiowego nie tylko były słabsze niż rok wcześniej, ale nawet nie sprostały oczekiwaniom analityków. Reakcja giełdy była natychmiastowa, po poniedziałkowym komunikacie spółki, dzień później kurs jej akcji zniżkował o ponad 2 proc. Po zakończeniu wtorkowych notowań swoje dane miał opublikować Intel, lider rynki mikroprocesorów. Spadająca wycena walorów sugerowała, że inwestorzy woleli dmuchać na zimne. Zwłaszcza, że największy rywal Intela, AMD zapowiedział znaczący spadek zysku operacyjnego przy symbolicznym wzroście sprzedaży. Kurs AMD zniżkował momentami na NYSE o ponad 20 proc.

Oprócz Alcoa i Intela, w średniej Dow Jones mocno traciły na wartości papiery Hewlett-Packard. Przecena sięgała blisko 3,5 proc. Morgan Stanley obniżył rekomendację dla walorów spółki, tłumacząc to obawami o wyniki firmy w związku z rosnącą rywalizacją z Dellem.

Wśród spółek reprezentujących sektor nowoczesnych technologii bardzo słabo zaprezentował się też koncern Unisys. Nie dość, że wbrew wcześniejszym deklaracjom, dostawca usług IT zapowiedział stratę w minionym kwartale, to agencja Standard & Poor’s obniżyła jej z „pozytywnej” do „stabilnej” ocenę zdolności kredytowej. Zbieg niekorzystnych informacji zaowocował sięgającą ponad 6 proc. przeceną kursu, sprowadzając wycenę do najniższego od 11 miesięcy poziomu.

Tylko dwóm spółkom z grona najbardziej prestiżowych blue chipów udało się w trakcie notowań utrzymywać stabilny, a co ważne, niezagrożony wzrost kursu. Były to 3M i United Tech. Kilka innych spółek próbowało wyjść nad kreskę, ale pobyt po dodatniej stronie rynku zazwyczaj był krótkotrwały. Pecha miał Exxon Mobil, który w kóncówce sesji dostał silnej zadyszki.

Ostatecznie, sesja zakończyła się 0,61-proc. spadkiem indeksu Dow Jones. Technologiczny Nasdaq Composite stracił natomiast 0,83 proc.

Relatywnie silne spadki stały się też udziałem trzech największych europejskich parkietów. Najmocniej straciła giełda we Frankfurcie, gdzie notowanych jest najwięcej spółek technologicznych. Indeks Xetra Dax opadł o 1,14 proc. Do przeceny najmocniej przyczynił się największy na Starym Kontynencie producent chipów, koncern STMicroelectronics. Zaskoczył on rynek informacją, że wyniki ostatniego kwartału były zdecydowanie gorsze od wcześniej prognozowanych. Ma to być ponoć rezultatem słabego dolara. Dostało się przy okazji konkurentom Infineonowi i ASML. Mocno przeceniono też papiery czołowego producenta elektroniki użytkowej – Royal Philips.

Po przeciwnej stronie rynku znalazły się walory spółki wydobywczej Rio Tinto, któremu JP Morgan podniósł do „powyżej rynku” rekomendację i niemieckiego Beiersdorfa, deklarującego wyższy niż w 2003 r. zysk netto w roku ubiegłym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Obawy o wyniki kwartalne zaktywizowały stronę podażową na Wall Street