Obecna przecena na giełdach ma u podstaw głównie obawy, a nie twarde dane

  • PAP
opublikowano: 22-05-2022, 16:40
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Obecna przecena na giełdach ma u podstaw głównie obawy, a nie twarde dane. Na rynku jest dużo strachu, inwestorzy spodziewają się negatywnego scenariusza – powiedział PAP zarządzający funduszami w Michael / Ström Dom Maklerski Tomasz Wronka.

Adobe Stock

Światowe indeksy giełdowe w ostatnich miesiącach dość wyraźnie spadają. Najwięcej straciły indeksy amerykańskie – od końca 2021 r. indeks DJI spadł o przeszło 14 proc., S&P 500 – przeszło 18 proc. a Nasdaq – ponad 27 proc. Nieco lepiej zachowały się główne indeksy strefy euro – niemiecki DAX i francuski CAC40.

„Poprzedni rok kończyliśmy optymistycznie, bo indeksy albo były na szczytach, albo znajdowały się blisko szczytów. Jednak w tym roku sytuacja się zmieniła, jako że banki centralne istotnie zrewidowały nastawienie do polityki monetarnej, bo po prostu zaspały z reakcją na rosnącą inflację. W efekcie obserwowaliśmy wzrost oczekiwań co do skali zaostrzenia polityki monetarnej i rynki dyskontowały przewidywania, że podwyżki stóp będą większe, końcowy poziom stóp wyższy i że te wysokie stopy pozostaną z nami dłużej niż wcześniej oczekiwano” – powiedział PAP zarządzający funduszami w Michael / Ström Dom Maklerski Tomasz Wronka.

Zdaniem Tomasza Wronki, poza oczekiwanymi zmianami w polityce monetarnej na pogorszenie się nastrojów na światowych giełdach wpłynęły jeszcze dwa czynniki.

„Agresja Rosji na Ukrainę zadziałała jako kolejne stagflacyjne uderzenie. Wojna zwiększyła presję na wzrost inflacji ze względu na wzrost cen surowców i jednocześnie pogorszyła perspektywy co do rozwoju gospodarki. Do tego doszła jeszcze kolejna odsłona pandemii w Chinach. Chiny nadal prowadzą politykę +zero tolerancji+ dla pandemii, co spowodowało, że gospodarka chińska została dotknięta lockdownami, co przełożyło się na zaburzenia w łańcuchach dostaw. To kolejny czynnik stagflacyjny” – ocenił zarządzający funduszami.

W jego opinii różnice w skali spadków w USA i w strefie euro wynikają przede wszystkim z polityki monetarnej.

„W przypadku USA doszło do tak istotnego przeszacowania skali podwyżek i czasu utrzymywania wysokich stóp procentowych, że pojawiły się obawy, czy Fed będzie w stanie doprowadzić do miękkiego lądowania, czy jednak skończy się to recesją” – ocenił. – „Jeśli idzie o Europę, to obecne problemy związane i z surowcami energetycznymi, i wynikające z agresji Rosji na Ukrainę, co mocno pogarsza prognozy wzrostu, powodują, że EBC chce pozostać maksymalnie elastyczny. Jednak trzeba pamiętać, że także na europejskich rynkach widać oczekiwania na zaostrzenie polityki pieniężnej. Prognozy rynkowe mówią, że stopy EBC dojdą do 1,5 proc. w ciągu 12 miesięcy” – dodał Tomasz Wronka.

Jednym z efektów zmiany oczekiwań rynkowych co do stóp procentowych jest wzrost rentowności obligacji skarbowych, co dodatkowo negatywnie działa na rynki akcji. To wszystko - jak mówi Wronka – sugerowałoby, że trudno oczekiwać, że wkrótce dojdzie do poprawy nastrojów na rynkach.

„Ale warto zwrócić uwagę, że dane pokazują, iż sama gospodarka ma się nie najgorzej. Wyniki spółek – choć są one już historyczne – nie były najgorsze. To kolejny dowód, że obecna przecena ma u podstaw głównie obawy, a nie twarde dane. Na rynku jest dużo strachu, inwestorzy spodziewają się negatywnego scenariusza. I ten strach jest czynnikiem, który napędza przecenę na giełdach” – powiedział zarządzający w Michael/Ström Dom Maklerski.

Dodatkowo spadki na giełdzie doprowadziły do spadku wycen spółek, które jeszcze pod koniec ubiegłego roku były bardzo wysokie.

„To samo w sobie poprawia stosunek potencjalnych zysków do ryzyka. Poza tym – patrząc kontrariańsko – nastroje są bardzo złe wśród inwestorów, wśród inwestorów indywidualnych są już na poziomach negatywnych. A trzeba pamiętać, że momenty zwrotne zdarzają się właśnie w takich okresach, kiedy nastroje na rynkach są wyjątkowo kiepskie” – ocenił Tomasz Wronka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane