Obligacjami można obracać poza giełdą

Materiał partnera
opublikowano: 25-06-2017, 22:00

Wielkość pozagiełdowego obrotu obligacjami korporacyjnymi jest znacznie większa od obrotu giełdowego. Wbrew powszechnej opinii o niewielkiej płynności, którą można próbować uzasadnić danymi publikowanymi przez GPW Catalyst, należy mieć na uwadze, że do transakcji na obligacjach dochodzi nie tylko na giełdzie. Szacuje się, że obrót pozagiełdowy jest ponad dwukrotnie większy niż giełdowy. Obrót obligacjami korporacyjnymi na giełdzie w drugiej połowie 2016 r. wyniósł 476 mln zł. Natomiast przy dokonaniu bardzo ostrożnych założeń i uwzględnieniu wyłącznie zmian aktywów funduszy inwestycyjnych (bez uwzględnienia obrotu generowanego przez OFE oraz inwestorów indywidualnych) pozagiełdowy obrót wyniósł co najmniej 873 mln zł. Zgłębiając powyższe zagadnienie, natrafimy na serie obligacji podmiotów, takich jak ING, Energa czy spółki zależne PZU i PKO, na których nie dokonano na giełdzie żadnej transakcji, chociaż zmiana wartości tych papierów w aktywach funduszy inwestycyjnych wyniosła 476 mln zł. Mówiąc o płynności rynku obligacji korporacyjnych, nie można zatem ograniczać się wyłącznie do rynku giełdowego. O ile, patrząc wyłącznie na giełdowy obrót obligacjami korporacyjnymi, możemy stwierdzić, że płynność na nim jest stosunkowo niewielka, to uwzględnienie pozagiełdowego obrotu może zmienić postrzeganie kwestii płynności rynku obligacji. Mimo to ryzyka braku płynności nie można całkowicie wykluczyć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu