Obroty na rynku akcji są najwyższe od maja

Maciej Zbiejcik
15-07-2010, 00:00

W lipcu humory poprawiły się także zarządzającym polskimi funduszami. Dominuje ostrożny optymizm.

Nagły wzrost obrotów może być konsekwencją zakupów ze strony kilku globalnych graczy. Swoje trzy grosze dołożyły krajowe instytucje finansowe

W lipcu humory poprawiły się także zarządzającym polskimi funduszami. Dominuje ostrożny optymizm.

Już dawno nie było tak udanego rozpoczęcia tygodnia na warszawskiej giełdzie. Na pierwszych trzech sesjach indeks WIG20 zyskał 2,5 proc. Imponująco wyglądają też obroty. Od poniedziałku do środy wartość obrotów przekroczyła 5 mld zł. Takiego handlu na pierwszych trzech sesjach tygodnia nie notowano od końca maja. Od 24 do 26 maja wartość obrotów przekroczyła 7,8 mld zł. Wtedy o tak udanym początku tygodnia zdecydowała sesja z 26 maja. Wartość handlu wyniosła 5 mln zł. Była to m.in. zasługa PZU, który wchodził do indeksu MSCI Poland.

W tym tygodniu takiej sesji nie było, ale jak na sezon wakacyjny obroty są imponujące. We wtorek wartość handlu akcjami przekroczyła 2,3 mld zł. Tym razem dzięki Tauronowi, innemu debiutantowi, który w tym tygodniu wchodził do indeksu MSCI Poland.

Zagraniczny zastrzyk

Nagły wystrzał obrotów sugeruje, że na rynku pojawił się nowy kapitał.

— Sądzę, że wzrost obrotów pochodził raczej od zagranicznych instytucji niż lokalnych graczy. Kilku dużych globalnych inwestorów mogło bardziej doważyć w portfelach Polskę — uważa Michał Szafraniuk, makler UniCredit CA IB.

Poza obcym kapitałem uaktywniły się także krajowe fundusze.

— We wtorek wyraźnie było widać, że inwestorzy zagraniczni zaczęli doważać Polskę. Był też większy popyt od krajowych instytucji — ocenia Andrzej Lis, zarządzający Noble Funds TFI.

Zachętą dla kupujących jest wzrost optymizmu na rynkach finansowych.

— Nastroje na rynkach poprawiają się od kilku dni. Wzrosty mogą jeszcze potrwać, ale nie obstawiałbym atakowania nowych szczytów w najbliższych tygodniach — mówi Piotr Wiśniewski, analityk PKO BP Bankowy PTE.

Powoli w górę

Wśród zarządzających i maklerów panuje ostrożny optymizm. Ostrożny, bo mało kto już obstawia wzrosty w dłuższym terminie.

— Na sezon wakacyjny przewiduję powolny ruch w górę. Krótkoterminowo o zachowaniu rynku będzie decydował sezon wyników w USA — uważa makler UniCredit CA IB.

— To, co obserwujemy obecnie, może być wstępem do wybicia w górę. Sądzę, że w perspektywie najbliższych kilku lub kilkunastu tygodni WIG20 może wybić się w górę. Wzrosty o 10-15 proc. mnie nie zdziwią. Większe już tak — przewiduje Piotr Sieradzan, prezes zarządu OFE Pocztylion.

Najwięksi optymiści zakładają bicie nowych szczytów w wakacje. Taki scenariusz zakłada CDM Pekao i obstawia, że WIG20 dojdzie do 2750 pkt.

— Jeśli popyt się utrzyma to WIG20 może dotrzeć do 2500 pkt. Korekta wzrostowa powoli jednak się wyczerpuje. Oporem może być 2400 pkt. Wkrótce może dojść do lekkiego cofnięcia indeksów. Dla WIG20 wsparciem powinno być 2200 pkt. Po krótkim odpoczynku przewiduję trend boczny, który może potrwać do końca roku. Na kolejne miesiące tego roku zastosowałbym regułę, że przy 2200 pkt można kupować, a powyżej 2400 pkt sprzedawać —uważa Andrzej Lis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Obroty na rynku akcji są najwyższe od maja