Obroty poszły w dół tak jak kursy akcji

Artur Szymański
04-10-2006, 00:00

Wczorajsza sesja dostarczyła kolejnych argumentów przemawiających na niekorzyść posiadaczy akcji. Była szansa, że WIG20 zakończy dzień na plusie, ale popyt znów okazał się za słaby. Warto podkreślić, że sprzedający tego nie wykorzystali. Pocieszeniem jest spadek aktywności inwestorów, towarzyszący 0,53-procentowej zniżce wartości wskaźnika największych spółek.

Handel walorami największych firm osiągnął skromną wartość 507 mln zł. Dzień wcześniej obroty były wyższe o 87 mln zł. Wartość handlu ostatnio systematycznie spada, tym razem już po raz trzeci z kolei. Rynek drepcze w miejscu. Duzi inwestorzy czekają na rozstrzygnięcia na arenie politycznej. Pozytywnie należy ocenić to, że trzymają nerwy na wodzy, choć politycy robią wszystko, by inwestorów wystraszyć. W pierwszych dniach kryzysu rządowego, czyli po rozwiązaniu koalicji i ujawnieniu „taśm prawdy”, wydawało się, że na giełdzie dojdzie do spadku. I pewnie by doszło, gdyby nie kończący się akurat III kwartał. Spadki cen akcji byłyby wybitnie nie na rękę zarządzającym funduszami, robili więc wszystko, by utrzymać na giełdzie status quo. Pierwsze dwie sesje IV kwartału pokazują, że ich zamiary się nie zmieniły. Choć nie ma komu kupować, to o masowej sprzedaży akcji też nikt nie myśli. Przynajmniej na razie.

Ważniejsze od polityki może być zachowanie giełd amerykańskich. Wtorkowa sesja na Wall Street zaczęła się od spadków, na dodatek poprzednie dwie, po nieudanej próbie poprawienia szczytu przez indeks Dow Jones, też były spadkowe. Niepowodzenie przy szczycie rodzi obawy, czy inwestorzy nie skłonią się ku realizacji zysków po świetnym III kwartale. W minionych trzech miesiącach Dow Jones poszedł w górę o 4,7 proc. W tym samym czasie WIG20 zyskał tylko 1 proc.

Skoro zwyżka w USA nie pomogła warszawskiej giełdzie, to strach pomyśleć do czego mogłoby dojść na GPW w obliczu realizacji zysków w Stanach. Na razie to jednak czyste spekulacje. Nerwy zaczną się dopiero, gdy WIG20 zjedzie w okolice 2864 pkt, rejonu, który w połowie lipca oraz pod koniec sierpnia powstrzymywał spadki. Gdyby doszło do przebicia silnej strefy wsparcia, z pewnością ruszyłaby lawina zleceń sprzedaży. Na razie WIG20 znajduje się na poziomie 2916,21 pkt, czyli 1,8 proc. nad wsparciem.

We wtorek słabo zachowywały się akcje spółek surowcowych. Wyjątkiem PGNiG. Gazowy monopolista został dopuszczony do kolejnego etapu w przetargu na koncesje na poszukiwania i eksploatację złóż w Libii. Po około 1 proc. staniały walory PKN Orlen, Lotosu i KGHM, po tym, jak Merrill Lynch wydał rekomendacje negatywną dla całego sektora energetycznego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obroty poszły w dół tak jak kursy akcji