Obuwnicze giganty zetrą się w Niemczech

  • Anna Pronińska
opublikowano: 15-07-2013, 00:00

Deichmann musi bronić pozycji w Niemczech, gdzie po piętach depcze mu polskie CCC.

Największa polska firma obuwnicza CCC rzuciła wyzwanie Deichmannowi, rejestrując spółkę zależną w Niemczech, rodzimym rynku giganta. Chce tam otworzyć nawet 1000 sklepów. Deichmann, któremu w tym roku stuknęło 100 lat, w Niemczech ma ich 1300 (globalnie ponad 3 tys.).

Zobacz więcej

EKSPANSJA PEŁNĄ PARĄ: Piotr Nowjalis, dyrektor finansowy CCC, podtrzymuje plany, że do końca 2015 r. CCC ma być największą firmą obuwniczą w Czechach, na Wegrzech i Słowacji. Sklepy chce otwierać także w Rosji, Rumunii, Kazachstanie, na Ukrainie, Łotwie, w Austrii czy Niemczech. [FOT. WM]

— Niemiecki rynek obuwniczy nie jest prosty. Specyficzny jest też rynek rosyjski, na którym CCC poprzestało na kilku sklepach. W Niemczech są pewne przyzwyczajenia konsumenckie i Deichmann się do nich dopasował. Teraz jesteśmy tam jedyną firmą w segmencie obuwia popularnego — twierdzi Wojciech Normand, wiceprezes Deichmann-Obuwie. Deichmann do tej pory nie miał większej konkurencji, i to mimo wielu prób kopiowania oferty i konceptu jego sklepów.

— Klient niemiecki wybrał Deichmanna, ale czas pokaże, jak poradzi sobie CCC. Na pewno niemiecki rynek ma potencjał, ale pytanie, jak daleko sięga — mówi Wojciech Normand.

— Oczywiście, że rzucamy wyzwanie Deichmannowi na ich rodzimym rynku. Pierwsze sklepy otworzymy w październiku. Na cel bierzemy początkowo południe i zachód. Jesteśmy świadomi, że jest duża różnica między rynkami niemieckim a np. austriackim. Na każdym trzeba w ciągu pierwszych miesięcy przyłożyć się do przeanalizowaniaspecyfiki struktury sprzedaży — mówi Piotr Nowjalis, dyrektor finansowy CCC. Jego zdaniem, dojście do 1000 sklepów CCC w Niemczech jest możliwe w dekadę.

— Jeśli po sześciu miesiącach okaże się, że nasz model się sprawdza, to widzimy szansę na otwarcie bardzo wielu sklepów. Wiemy, że nie ma wolnych powierzchni handlowych w galeriach, ale tak samo było w Austrii, gdzie rynek jest nasycony, a jednak oferty spływają w sposób ciągły. Dla dobrych najemców zawsze znajdą się miejsca — twierdzi Piotr Nowjalis.

W Polsce Deichmann, który sieć rozwija od 16 lat, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W tym roku otworzy 27 sklepów.

— Będzie to oznaczać 10-procentowy wzrost rok do roku w niełatwym dla gospodarki i branży odzieżowej okresie. Na koniec roku będziemy mieć 230 sklepów. CCC ma więcej sklepów, ale biorąc pod uwagę powierzchnię, różnice się zacierają, bo zdecydowana większość naszych sklepów jest większa niż większość ich placówek. Spokojnie realizujemy plany obrotowe i ekspansji — mówi Wojciech Normand. Niemiecki koncern zmierza też do Rosji, gdzie CCC jest od dwóch lat z sześcioma sklepami.

— Pierwsze otworzymy w 2014 r. w Moskwie. To będą sklepy własne. Nasze doświadczenia w międzynarodowej ekspansji są duże i bogatsze niż konkurencji. Jesteśmy w ponad 20 krajów. Wiemy, jak to się robi — zapewnia wiceprezes Deichmann-Obuwie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy