Obwodnica Olsztyna ma kosztować od 400 do 600 mln zł

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 16-02-2006, 14:13

Od 400 do 600 mln złotych kosztować będzie budowa obwodnicy Olsztyna, która ma powstać do 2013 roku - poinformował PAP w czwartek rzecznik olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Karol Głębocki.

Od 400 do 600 mln złotych kosztować będzie budowa obwodnicy Olsztyna, która ma powstać do 2013 roku - poinformował PAP w czwartek rzecznik olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Karol Głębocki.

Obwodnica ma wyprowadzić z miasta ruch ciężarówek jadących tranzytem do Obwodu Kaliningradzkiego, a w sezonie turystycznym samochody jadące w kierunku Wielkich Jezior Mazurskich.

Trasa ma liczyć 36 kilometrów, połączy poza miastem dwie drogi krajowe, które teraz przechodzą przez Olsztyn. Chodzi o drogę krajową numer 51 do polsko-rosyjskiego przejścia granicznego w Bezledach oraz drogę krajową numer 16 w kierunku Wielkich Jezior Mazurskich.

Obwodnica przebiegać będzie przez podolsztyńskie gminy: Gietrzwałd, Stawigudę, Purdę, Barczewo i Dywity. Głębocki podkreślił, że GDDKiA rozpoczęła konsultacje społeczne, które pozwolą na rozwiązanie kwestii spornych związanych z przebiegiem drogi.  "Planowane są spotkania z mieszkańcami Olsztyna i podolsztyńskich gmin, podczas których będą oni mogli  wnieść swoje uwagi" - podkreślił Głebocki.  

Na 2007 rok zaplanowano podjęcie ostatecznej decyzji o lokalizacji drogi. W kolejnych latach odbywać się będzie procedura wykupienia gruntów, przez które będzie przebiegać droga. Wykonany zostanie projekt budowlany oraz zapadnie decyzja o pozwoleniu na budowę. W 2010 roku ma się rozpocząć budowa.

Według wstępnej koncepcji, opracowanej przez Warmińsko-Mazurski Urząd Marszałkowski, obwodnica prowadzi przez wieś Kieźliny, położoną w gminie Dywity. Przeciw takiemu umiejscowieniu drogi protestują mieszkańcy.

Twierdzą, że gdyby taka koncepcja została zaaprobowana, to kilka domów musiałoby zostać wyburzonych, a w bezpośrednim sąsiedztwie obwodnicy stałoby kilkadziesiąt domów. Większość z nich została pobudowana w ciągu ostatnich kilku lat.

Henryk Borowy z Urzędu Gminy w Dywitach wyjaśnił, że gmina wydawała pozwolenie na zabudowę właścicielom działek, ponieważ w planie zagospodarowania przestrzennego z 1993 roku, w którym planowana była budowa obwodnicy, jej ostateczny przebieg nie był do końca znany.

"Jeśli gmina nie wydała takiego zezwolenia, właściciele odwoływali się od decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, który z uwagi na zapis o nietrwałym umiejscowieniu obwodnicy, uchylał negatywną decyzję gminy" - podkreślił Borowy.  

Decyzję o ostatecznej lokalizacji obwodnicy podejmie warmińsko-mazurski wojewoda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane