Oby tak dalej, gospodarko

Bartosz Krzyżaniak
24-03-2006, 00:00

Sytuacja w gospodarce poprawia się z miesiąca na miesiąc. Najbliższe lata także powinny być dla niej łaskawe.

Po dobrych informacjach o produkcji przemysłowej wczoraj okazało się, że w lutym znacznie przyspieszyła sprzedaż detaliczna. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wzrosła w ujęciu rocznym o 10,2 proc., była więc nieco lepsza od oczekiwać analityków.

— Widzimy rosnącą aktywność gospodarczą, popyt przyspiesza, i to przy praktycznie niezauważalnej inflacji — komentuje Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK.

Pozytywne tendencje

Inflacja bazowa netto (mierzona po wyłączeniu cen paliw i żywności) wyniosła w styczniu i lutym zaledwie 0,8 proc. W lutym ceny konsumpcyjne (CPI) wzrosły o 0,7 proc. w skali roku.

— Wczorajsze dane potwierdzają tendencje zarysowujące się w gospodarce w ostatnich miesiącach. To samo w sobie jest pozytywne — twierdzi Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Jego zdaniem, w pierwszym kwartale dynamika PKB może wynieść 4,5 proc., podobnie jak w całym roku.

— To trudna sytuacja dla Rady Polityki Pieniężnej. Widać bowiem, że gospodarka przyspiesza, jednak nie powoduje to wzrostu indeksów cen, a te powinny zacząć rosnąć. Rada musi teraz tak operować stopami procentowymi, by inflacja wróciła do celu inflacyjnego (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.), lecz go nie przekroczyła — tłumaczy ekonomista ING BSK.

Pozytywne sygnały docierają też z rynku pracy. Wprawdzie stopa bezrobocia utrzymała się w lutym na poziomie ze stycznia (18 proc.), jednak w porównaniu z pierwszymi miesiącami 2005 r. był to wynik lepszy o 1,4 pkt proc. Jeszcze lepiej wypadło badanie aktywności ekonomicznej ludności (BAEL), według którego w IV kwartale 2005 r. bez pracy było 2,89 mln osób, co oznacza bezrobocie rzędu 16,7 proc.

— Pierwszy raz od pięciu lat liczba bezrobotnych wg BAEL spadła poniżej 3 milionów. To także dobry znak — uważa ekonomista BZ WBK.

Rosnące wskaźniki

O tym, że gospodarka będzie przyspieszała, przekonani są ekonomiści Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE). Z najnowszych prognoz EUROFRAME-European Forecasting Network wynika, że wzrost gospodarczy przyspieszy w Polsce z 3,2 proc. w 2005 r. do 4,2 proc. w 2006 r. i 4,6 proc. w 2007 r.

— Będzie to zasługą przede wszystkim popytu wewnętrznego. Spodziewamy się przyspieszenia konsumpcji o 3,5-3,8 proc. Inwestycje powinny przyspieszyć w latach 2006 i 2007 o 7 proc. i 9,9 proc. — tłumaczy Katarzyna Piętka, ekonomistka CASE.

Wzrostowi popytu wewnętrznego będzie towarzyszyć poprawa sytuacji na rynku pracy (bezrobocie według BAEL powinno spaść w 2007 r. do 15,1 proc., zatrudnienie rosnąć w tempie 2,4 proc. rocznie, a płace realne w firmach o 2,3 proc.). Wraz z przyspieszeniem gospodarczym szybciej będą rosły ceny.

— Średnioroczna inflacja wyniesie w tym roku 1 proc., a w 2007 — 1,8 proc. Przy założeniu, że stopy procentowe NBP spadną do końca 2006 r. jeszcze o 25-5 pkt bazowych — przewiduje Katarzyna Piętka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Oby tak dalej, gospodarko