Od Kołodki zależy, czy zostanie w rządzie

Zakłady Dziewiarskie "MEWA" S.A.
09-06-2003, 16:41

Od Kołodki zależy, czy zostanie w rządzie Wojciech Moskwa WARSZAWA (Reuters) - Premier Leszek Miller pozostawił ministrowi finansów Grzegorzowi
Kołodce decyzję, czy chce zostać czy odejść z rządu, po tym jak jego rola w Radzie
Ministrów została poważnie ograniczona, powiedział w poniedziałek wysoki przedstawiciel
Sojuszu Lewicy Demokratycznej. "Teraz od niego (Kołodki) zależy, czy chce zostać w rządzie" - powiedział
dziennikarzom Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD. Wcześniej Miller zapowiedział przekazanie koordynacji polityki gospodarczej rządu
ministerstwu gospodarki, kierowanemu przez Jerzego Hausnera. Decyzja ta w powszechnym
odczuciu może pociągnąć za sobą dymisje Kołodki. Ministerstwo finansów odmówiło komentarza w sprawie krążących pogłosek o odejściu
szefa resortu. Sam premier zapytany podczas poniedziałkowej konferencji prasowej o ewentualna
dymisję ministra finansów powiedzieł, że "nic mu o niej nie wiadomo". Kołodko, który sprawuje obecnie funkcję wicepremiera ds. gospodarczych powiedział
telewizji TVN 24: "Jako kaskader muszę być przygotowany na wiele opcji". Wśród osób które mogłyby zastąpić Kołodkę politycy najczęściej wymieniają członka
Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusza Rosatiego, minister ds. integracji europejskiej
Danutę Huebner i ministra gospodarki Jerzego Hausnera. "Nie dostałem żadnej propozycji" - powiedział Hausner. Od Dariusza Rosatiego, byłego ministra spraw zagranicznych i szanowanego w świecie
finansów zwolennika łagodnej polityki monetarnej nie udało się uzyskać komentarza w tej
sprawie. Huebner nie ustosunkowała się natomiast wyraźnie do doniesień o swojej
ewentualnej nominacji. Decyzja Millera oznacza zerwanie z tradycją, według której odpowiedzialny za
koordynowanie polityki gospodarczej był minister finansów. Zmiana ta następuje na dzień
przed planowaną debatą rządową o programie reform fiskalnych Kołodki i przyszłorocznym
budżecie. Według polityków SLD decyzja ta może oznaczać, że finansami publicznymi będzie
rządził urzędnik bez politycznego zaplecza, na przykład dotychczasowa wiceminister,
Halina Wasilewska-Trenkner. Zdaniem analityków jeżeli Kołodko rzeczywiście zrezygnuje, lub zostanie
zdymisjonowany, to rządowa polityka gospodarcza skupi się zdecydowanie na ożywianiu
strony popytowej. Oświadczenie premiera wydaje się potwierdzać tę tezę. "Powinniśmy stworzyć lepsze warunki dla firm poprzez wzmocnienie popytu wewnętrznego
i inwestycji" - powiedział Miller na spotkaniu z kierownictwem SLD. "Musimy wykorzystywać nieortodoksyjne metody i przełamywać schematy" - dodał.
Premier powiedział także, że rząd może rozważyć wprowadzenie podatku liniowego, co nie
musi jednak oznaczać nowego, liberalnego otwarcia w polityce lewicowego gabinetu. Miller
dodał bowiem, że wprowadzenie podatku liniowego nie może spowodować spadku przychodów do
budżetu. Kołodko proponował zniesienie wielu popularnych ulg podatkowych i tylko niewielkie
obniżenie podatków, co wywołało głośne protesty ze strony grup biznesowych i podatników. Według analityków proponowane przez Kołodkę reformy są połowiczne, ale zakładają
ograniczenie niektórych wydatków, co zbliżyłoby Polskę do spełnienia kryteriów
niezbędnych do przyjęcia euro. ((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging:
tomasz.krzyzanowski.reuters.com@reuters.net; Reuters Serwis Polski, tel +48 22
653 9700, warsaw.newsroom@reuters.com))

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zakłady Dziewiarskie "MEWA" S.A.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Od Kołodki zależy, czy zostanie w rządzie