Od końca stycznia para EUR/PLN znajduje się w trendzie spadkowym

Maciej Leściorz - dyrektor ds. sprzedaży i edukacji, CMC Markets
opublikowano: 03-03-2016, 09:55

Dolar zachowuje się w sposób, który sugeruje, że działania Fed są już uwzględnione w cenach. Niespodziankę może natomiast sprawić EBC. Jeśli luzowanie europejskiej polityki pieniężnej będzie nadspodziewanie daleko idące, złoty może umocnić się wobec euro.

Środa przyniosła nieznaczne spowolnienie umacniania się dolara. Wprawdzie w ciągu dnia para EUR/USD zbliżyła się do zeszłotygodniowych dołków na poziomie 1,0825, jednak po południu notowania wróciły do okolic z początku dnia i obserwowanej od wtorku konsolidacji w zakresie 1,0840 - 1,0880. Obrazu rynku nie zmienił raport ADP, który wykazał większy od rynkowego konsensusu wzrost nowych miejsce pracy w USA. Może to świadczyć o braku wiary w jakiekolwiek ruchy ze strony Rezerwy Federalnej (Fed) podczas marcowego posiedzenia. Być może pojawi się większa zmienność na rynku podczas dzisiejszej publikacji indeksu ISM dla usług, czy też jeszcze istotniejszych, jutrzejszych danych dotyczących zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA, jednak rynek Forex robi wrażenie nieco obojętnego na te publikacje, zakładając, że w krótkim terminie wszystko zostało już uwzględnione w cenach.

Dla EUR/USD niewiadomą pozostaje jednak kwestia działań Europejskiego Banku Centralnego – przyszłotygodniowe posiedzenie banku może bowiem przynieść niespodzianki związane z polityką monetarną w Strefie euro. Jej potencjalne luzowanie jest już wyceniane przez rynek, jednak w przeszłości EBC potrafił zaskakiwać. Obecnie większość inwestorów na rynku Forex przeprowadzających transakcje na platformie CMC Markets oczekuje umocnienia się euro – 55% z nich posiada pozycje długie, czyli na wzrost EUR/USD, a pod względem wartości stanowią one aż 70%. Nie wiadomo jednak, czy oczekiwania tej grupy inwestorów dotyczą jedynie podejścia pod górne ograniczenie wspomnianej konsolidacji w krótkim okresie, czy też wybicia się ponad marcowe szczyty.

Poziom 4,000 na parze USD/PLN okazał się zbyt poważnym oporem, niemożliwym do sforsowania przy aktualnym apetycie inwestorów na ryzyko. Po przetestowaniu tego poziomu w środę w godzinach popołudniowych kurs USD/PLN zaczął tracić, spadając o ponad 0,7%. Biorąc jednak pod uwagę perspektywy USD oraz sytuację techniczną na indeksie dolara, można podejrzewać, że kolejny atak na tę psychologiczną barierę jest jedynie kwestią czasu. Z podobnego założenia wychodzą klienci CMC Markets, spośród których aż 80% ma otwarte pozycje wskazujące na spodziewane osłabienie złotego.

Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja na parze EUR/PLN - tu można zauważyć dominację pozycji krótkich (na spadek euro), a oczekiwania takiej zmiany cen wzrosły od wczoraj o 10%. Od końca stycznia para EUR/PLN znajduje się w trendzie spadkowym, a od szczytów osiągniętych po informacji o obniżeniu ratingu Polski przez S&P straciła ona już 4,3%. Brak oczekiwań wobec jakichkolwiek ruchów ze strony Rady Polityki Pieniężnej w najbliższym czasie stabilizują sytuację, ale w razie radykalnych posunięć ze strony EBC z pewnością rozpoczną się spekulacje dotyczące cięcia stóp również przez RPP.

Poza wspomnianymi wcześniej publikacjami zza oceanu oraz informacjami na temat zamówień fabrycznych w USA, w kalendarium brak dziś informacji, które mogą istotnie wpłynąć na rynki walutowe. Ważniejsze będą zatem spekulacje, oczekiwania oraz potencjalne wypowiedzi z banków centralnych.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Leściorz - dyrektor ds. sprzedaży i edukacji, CMC Markets

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy