Od pomysłu do przełomu, czyli o sukcesie polskiej chmury obliczeniowej

Materiał partnera
05-02-2016, 09:29

Polską myśl technologiczną zawsze napędzała chęć innowacji i tworzenia praktycznych narzędzi. Podobne założenie - zaoferowania lepszej jakości usług - stało się celem pierwszej polskiej w pełni funkcjonalnej chmury obliczeniowej. Oktawave powstała, ponieważ tradycyjne rozwiązania okazały się niewystarczające, a zagraniczni dostawcy cloud computingu zignorowali nasz rynek.

Nie wszyscy pamiętają, że wiele spektakularnych pomysłów, które stały się kamieniami milowymi w rozwoju techniki i nauki, narodziło się w Polsce. Nasi wynalazcy często wyprzedzali swoją epokę, a rewolucyjne innowacje znad Wisły inspirowały zagranicznych innowatorów. Co ciekawe, wymyślone przez naszych rodaków unikatowe koncepcje znajdziemy nadal w mechanizmach kserokopiarek, skanerów, fotokomórek, faksów czy kamer. Mamy się także czym pochwalić w zakresie siłowni wiatrowych, produkcji grafenu, a nawet projektach kolonizacji Marsa. Niedawno do tej listy dołączyła rodzima technologia chmury obliczeniowej, która zmieniła sposób korzystania z zasobów IT.

Potrzeba zmiany

Kiedy debiutowała Oktawave, polscy klienci zainteresowani ofertą cloud computingu mieli do wyboru proponowane pod tym szyldem wirtualne serwery bądź – jeśli szukali ponadstandardowych usług – rozwiązania globalnych gigantów. “To było za mało - polski rynek chmury obliczeniowej trzy lata temu był bardzo niedoceniony. Z jednej strony działali już na nim przedsiębiorcy szukający elastycznych i nowoczesnych rozwiązań, z drugiej nikt nie był w stanie zaproponować kompleksowej oferty. Uznaliśmy wówczas, że Polska zasługuje na własną chmurę z prawdziwego zdarzenia” - mówi Dariusz Nawojczyk, CMO w Oktawave.

Tym, co od początku wyróżniało Oktawave i co do dziś łączy jej twórców z innymi innowatorami, było dążenie do zmiany zastanego porządku i wprowadzenie nowej jakości. “Pamiętam - mieliśmy odwagę, by pomyśleć, że nie tylko przeniesiemy cloud computing na rodzimy grunt, ale zaproponujemy coś, czego nikt wcześniej nie zrobił. Oddamy w ręce polskiego sektora MŚP wydajność do tej pory zarezerwowaną tylko dla największych korporacji z ogromnymi budżetami. Tak zrodziła się idea storage’u w chmurze, która za chwilę miała pokonać największych” - dodaje Nawojczyk. Tak pomyślaną chmurę trzeba było stworzyć od podstaw. 

Dawid pokonuje Goliata

Założenie chmurowej rewolucji było proste: polska chmura miała być synonimem wysokiej jakości usług i ponadprzeciętnej wydajności. O to postanowiono zadbać od początku, decydując się na samodzielne skonstruowanie trzonu infrastruktury. W proces jej tworzenia – przy naukowym wsparciu ekspertów z polskich uczelni technicznych – zaangażowano najlepszych programistów i menedżerów.

Rzucono wyzwanie Goliatowi. Celem założycieli Oktawave było wyeliminowanie bariery dostępu do zasobów, czyli wydajnych, a zarazem drogich komputerów czy oprogramowania, przy konsekwentnej redukcji kosztów korzystania z IT. Aby to osiągnąć, polska chmura musiała być zwinniejsza, szybsza oraz spełniać wiele rygorystycznych norm w zakresie wydajności infrastruktury. Prace nad prototypem trwały dwa lata.

Kiedy wersja beta była już gotowa, Oktawave postawiła na otwarte testy infrastruktury, w których udział wzięło 1500 firm reprezentujących różne branże. Publiczna weryfikacja na szeroką skalę pozwoliła udoskonalić istniejące rozwiązanie i zapewnić jego sprawność na wysokim poziomie. Tym samym osiągnięte zostały najwyższe parametry dotyczące wydajności przetwarzania danych, co następnie potwierdzono w testach niezależnego, branżowego audytu – Cloud Harmony. Można więc stwierdzić, że Dawid okazał się szybszy i zręczniejszy – Oktawave w testach biło na głowę Amazon i Microsoft.

Chmura: narzędzie dla wymagających

W efekcie intensywnych prac zaoferowano odbiorcom chmurę, dzięki której każda firma może pozyskać infrastrukturę IT o wydajności dotychczas zarezerwowanej dla wielkich podmiotów, dysponujących dużymi budżetami. Oktawave stworzyło unikatową koncepcję architektury chmurowej, dowodząc, że potężna infrastruktura informatyczna i wysokowydajne rozwiązania są dostępne także dla mniejszych firm. To była olbrzymia zmiana na rynku chmury – wcześniej nie udało się to nikomu z graczy, konkurujących z globalnymi potentatami.

Dariusz Nawojczyk, CMO w Oktawave

Obecnie efektami kilku pracowitych lat chmurowego rewolucjonisty są: trzycyfrowe tempo wzrostu oraz mocna pozycja na rynku. W portfolio Oktawave znajduje się ponad 1000 klientów - zarówno rodzime firmy, jak i międzynarodowi gracze, m.in. Coca-Cola, AVIVA czy TUI. W wypracowaniu silnej pozycji firmy kluczową rolę odegrała filozofia konsekwencji i umiejętność egzekucji pomysłów.

“Oktawave od początku tworzyliśmy z poczuciem, że wszystkie nasze nawet najlepsze pomysły wyblakną, jeśli nie skupimy się na wykształceniu umiejętności ich realizacji. Tak ważne było więc dla nas pozyskiwanie właściwych ludzi i rozwój know-how. We wszystkich tych procesach bazowaliśmy na rodzimych zasobach i dziś nie mamy kompleksów, żeby jako firma z Polski powalczyć o zagraniczne rynki” - podsumowuje Nawojczyk.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Od pomysłu do przełomu, czyli o sukcesie polskiej chmury obliczeniowej