Od Shermana do komisarza Kroes

Janusz Lewandowski
20-09-2004, 00:00

Po obu stronach Atlantyku zanosi się na rewolucję antytrustową. Nieobojętną dla Polski, odkąd stanowimy fragment europejskiej całości. Ameryka chce rewidować reguły sprzed 114 lat. Pomnikowy Antitrust Act Johna Shermana z roku 1890 przez cały wiek XX był wzorem do naśladowania. Dziś żartuje się w Ameryce, że światowa kariera tej legislacji poczyniła większe szkody gospodarcze, aniżeli ofensywa generała Williama Shermana, rodzonego brata Johna, podczas wojny domowej. Z kolei, w UE coraz częściej słyszę porównanie antymonopolistycznych akcji Komisji Europejskiej, pod wodzą komisarza Montiego, do Świętej Inkwizycji.

Punktem krytycznym wydaje się rozprawa z Microsoft, ale wcześniej ów antytrustowy młot spadał na Oracle, Google w Ameryce, zaś w Europie na przykład blokował fuzję Genneral Electric z Honeywell. Nieprzewidywalność tych interwencji rodzi podejrzenie, iż chodzi o ochronę firm, które nie wytrzymują globalnej konkurencji. Stąd amerykańska Antitrust Modernization Commission, działająca od lipca 2004 roku, i prawdopodobna zmiana kursu w Unii Europejskiej, pod wodzą nowej komisarz Nelle Kroes.

Co nam do tego? Bliżej nam niż Rosji Putina, gdzie zanosi się na recydywę państwowych monopoli (zamysł łączenia państwowego Roznieftu z półpaństwowym Gazpromem). Ale i u nas zbyt wiele planów konsolidacyjnych kreśli się zza biurka, a zbyt wolno zachodzi oddolna, rynkowa koncentracja kapitału.

Janusz Lewandowski

europoseł PO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Od Shermana do komisarza Kroes