Odbicie na giełdach USA nie pomogło Europie

Piotr Kuczyński
10-08-2004, 00:00

W USA klasyka. Po dużych spadkach próba odbicia. Informacja trafiające na rynek były złe, a jednak spadków nie wywołały. Cena ropy wpierw spadała, bo Jukos otrzymał pozytywną decyzję sądu, a poza tym szef OPEC powiedział, że organizacja może zwiększyć limity wydobycia. Jednak potem informacje o zaprzestaniu kredytowana przewozów Jukosu przez koleje rosyjskie i o wstrzymaniu przez Irak dostaw do terminalu w Basrze wystarczyły do podniesienia cen do rekordowego poziomu. Dane makro też nie mogły bykom pomóc. Wzrosły zapasy w hurtowniach, a sprzedaż się nie zmieniła. Jest problem z popytem. Mogło dziwić, że rosnące ceny ropy i złe dane makro nie przeszkodziły w trwającym prawie do końca sesji odbiciu, ale takie już są rynki finansowe — po spadkach zawsze znajdą się inwestorzy uważający, że kupno akcji jest okazją. Ta niezbyt udana próba wzrostu charakteryzowała się małym obrotem, co sygnalizuje, że podaż, w oczekiwaniu na posiedzenie FOMC się wstrzymała, ale poważnego popytu nie było.

Dzisiaj jedynym liczącym się wydarzeniem przed i w czasie sesji będzie posiedzenie FOMC. Zaskoczenia nie powinno być, chociaż po ostatnich danych z rynku pracy niektórzy analitycy mówią, że Fed może stóp nie zmienić. Wątpię, żeby tak się stało. Po pierwsze nie wszystkie dane makro były ostatnio słabe, po drugie Fed może się już zacząć bać inflacji ze względu na rosnące ceny ropy, a po trzecie bankierzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że jeśli stóp nie podniosą to skutek będzie taki jakby ogłosili, że stan gospodarki znowu jest bardzo zły. Uważam, że nie mogą sobie na to pozwolić i stopy o 25 pb. wzrosną. Jedynym znakiem zapytania powinien być komunikat po posiedzeniu. Zakładam, że nie będzie „jastrzębi”, ale nie będzie w nim widać dużego zaniepokojenia. Nie wierzę, żeby już po jednym miesiącu Alan Greenspan przyznał, że popełnił pomyłkę mówiąc o jedynie chwilowym zwolnieniu gospodarki. Zapewne tym razem komunikat stwierdzi, że spowolnienie się przedłuża, ale wkrótce się skończy. Jeśli się nie mylę i rzeczywiście taka będzie decyzja FOMC i wymowa komunikatu to inwestorzy powinni być zadowoleni, więc jeśli w międzyczasie nie będzie złych informacji z rynku ropy czy geopolityki to indeksy powinny nadal odbijać. Nie mniej ważne wydarzenie będzie miało miejsce po sesji. Wyniki poda m.in. Cisco. Powinny być dobre, a jego prezes zawsze bardzo optymistycznie wypowiada się o przyszłości. O tym wszyscy wiedzą, więc to też na dzisiaj powinno zwiększać optymizm graczy, ale jutro sprawdzimy czy ten optymizm był uzasadniony.

Jeśli chodzi o nasz rynek to już w piątek pokazał, że nie jest oazą szczęśliwości i też potrafi spadać, kiedy na innych rynkach indeks ostro pikują. Taka reakcja, mimo że słabsza niż na innych rynkach, może z czasem zwiększyć podaż. Wczoraj, mimo spadkowej sesji, podaż była jednak bardzo niewielka, co jest sporym pozytywem. Ostrzeżeniem jest to, że węgierski BUX przełamał dolne ograniczenie pięciotygodniowego kanału trendu bocznego. Trzeba obserwować ten indeks, bo nasz rynek często porusza się podobnie jak węgierski. Wczoraj GPW miała dwa wyjścia. „Niedźwiedzie”, to znaczy poddanie się nastrojom z zagranicy i przełamanie linii trendu albo „bycze”, czyli polowanie na odbicie w USA z nadzieją, że indeksy tam wrócą do kanału trendu. Zachowanie rynków europejskich, gdzie indeksy po przełamaniu technicznych wsparć nadal spadały, wymusiło „niedźwiedzie” rozwiązanie, ale w bardzo umiarkowanym wymiarze. Można się bawić na małych obrotach w udawanie siły rynku, ale tak naprawdę, jeśli włączy się zagranica, to fundusze nie mają wystarczających kapitałów, żeby obronić rynek przed dużymi spadkami. Tak poważnej jak teraz sytuacji nie była chyba od początku lipca. Wsparciem jest teraz domniemana linia szyi formacji RGR (okolice 1640 pkt.) — jej przełamanie mogłoby wywołać prawdziwą panikę techników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Odbicie na giełdach USA nie pomogło Europie