Oddala się podwyżka stóp

Dolarowy balonik pompował się od ubiegłego piątku.

OPINIE

Oddala się podwyżka stóp

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 04-09-2016, 22:00

Dolarowy balonik pompował się od ubiegłego piątku.

OPINIE

Dolarowy balonik pompował się od ubiegłego piątku. Rynek, który jeszcze niedawno nie wierzył w jakąkolwiek podwyżkę stóp procentowych w USA w tym roku, nagle zaczął realnie zastanawiać się nad wrześniem. Słaby indeks ISM spuścił trochę powietrza, ale sierpniowy raport z rynku pracy sprawił, że balon pękł z hukiem.

Przypomnijmy, że Janet Yellen, szefowa Fedu, podczas wystąpienia w Jackson Hole zasugerowała, iż argumenty za podwyżką stóp uległy wzmocnieniu. Jej zastępca, Stanley Fischer, szybko dodał, że Fed uzależni wrześniową decyzję od sierpniowych danych z rynku pracy. Ponieważ rynek pracy był w ostatnim czasie bardzo mocny, niektórzy postrzegali to jako formalność. Problem w tym, że sierpień w ostatnich latach wypadał bardzo słabo, jeśli chodzi o wzrost zatrudnienia, i w tym roku było podobnie. Wzrost zatrudnienia za ostatnie 6 miesięcy wynosił niemal 200 tys. na miesiąc, a tym razem było to już tylko 151 tys. Co więcej, płace wzrosły o 2,4 proc. w skali roku, mniej, niż oczekiwano (2,5 proc.), i znacznie mniej niż w poprzednim miesiącu (2,7 proc.). Wreszcie stopa bezrobocia pozostała na poziomie 4,9 proc., podczas gdy oczekiwano jej spadku do 4,8 proc.

Czy to są złe dane? Absolutnie nie — po dwóch atomowych odczytach (lipiec został zrewidowany w górę do plus 275 tys.) umiarkowany wzrost w sierpniu nie jest niczym nadzwyczajnym i można go traktować jako pewnego rodzaju powrót do średniej. Przedstawiciele Fedu wskazywali zresztą, że przy tak niskiej stopie bezrobocia zatrudnienie nie będzie mogło trwale rosnąć szybciej niż 150 tys. miesięcznie. Dla Fedu to w sumie są dobre dane w tym sensie, że pozwalają im utrzymywać pogląd o dobrej sytuacji i braku pośpiechu w zacieśnianiu. Same dane na tym poziomie nie skreślałyby wrześniowej podwyżki.

Ale są dwa argumenty za tym, żeby się nie spieszyć.

Pierwszy to indeks ISM. Oczywiście przemysł może nie być decydujący dla amerykańskiej gospodarki, ale spadek indeksu o ponad 3 pkt. (i jednocześnie poniżej granicy 50 pkt.) sugeruje, że ze wzrostem w USA nadal coś jest nie tak i Fed może zachować ostrożność. To samo tyczy się wyborów prezydenckich. Nikt w FOMC oczywiście nie przyzna, że będzie to miało wpływ na decyzję banku, ale na rynku dużo mówi się o tym, że podnosząc stopy we wrześniu, Fed mógłby spowodować pogorszenie nastrojów i tym samym pomóc Donaldowi Trumpowi, czego z pewnością by nie chciał. Janet Yellen jest bowiem mocno kojarzona z obozem demokratów.

Dotychczas Fed przyzwyczaił nas do tego, że jeśli nie musi brać ryzyka, to tego nie robi, i tak prawdopodobnie będzie z wrześniową decyzją o stopach procentowych. To podcina trochę skrzydła dolarowi, sprawiając, że będzie atrakcyjny, dopiero gdy oczekiwania na grudniową podwyżkę znów opadną. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ CFA X-Trade Brokers DM

Polecane