Odlewnie na razie w tyle za Zetkamą

Kamil Zatoński
19-10-2005, 00:00

W ostatnim miesiącu notowania starachowickich Odlewni rosły wolniej niż Zetkamy, ich branżowego kon- kurenta (16 proc. wobec 22 proc.). Jednak w dłuższym terminie akcje firmy kierowanej przez Zbigniewa Rondudę powinny nadrobić dystans. Sprzyjać temu będą spodziewane zmiany w akcjonariacie kłodzkiego rywala.

Spółka ze Starachowic specjalizuje się w produkcji odlewów dla przemysłu maszynowego, wydobywczego i energetyki. Blisko 70 proc. przychodów osiąga za granicą. W ostatnich dwóch miesiącach Odlewnie poinformowały o serii umów lub aneksów do umów o łącznej wartości blisko 30 mln zł, co stanowi jedną trzecią ubiegłorocznych przychodów. Ze względu na rozłożenie realizacji kontraktów w czasie część wpływów z nich księgowana będzie nawet dopiero w 2007 r. Do tego czasu powinno nastąpić podwojenie mocy produkcyjnych, co w założeniach spółki ma podnieść przychody do około 200 mln zł.

Wskaźniki rentowności Odlewni na razie prezentują się mniej atrakcyjnie niż kłodzkiego konkurenta. Najlepiej widać to w osiąganych marżach (11,9 proc. wobec 26,6 proc.). Przyjmując, że starachowicka firma w drugim półroczu osiągnie taki sam wynik jak w pierwszym, jej wskaźnik cena/zysk na koniec roku nie przekracza 10 i jest nieznacznie niższy niż w przypadku Zetkamy. A trzeba pamiętać, że za- rządy obu spółek nie wykluczyły podniesienia planu wyników na ten rok. Może to nastąpić przy okazji publi- kacji raportu za trzeci kwartał. Odlewnie przedstawią swój 4 listopada. W pierwszym półroczu wypracowały 50,3 mln zł sprzedaży i 3,08 mln zł zysku netto.

Przewagę nad Zetkamą daje Odlewniom brak zagrożenia zduszenia kursu przez podaż akcji ze strony jednego z akcjonariuszy. 62 proc. kapitału Zetkamy kontroluje fundusz z grupy Riverside, który większość posia- danych papierów chciał sprzedać już w trakcie oferty publicznej, ale zabrakło na nie chętnych. Miesiąc temu zniesiona została blokada tych wa- lorów, jednak inwestor wstrzymał się z ich zbyciem, tłumacząc to niezadowalającą wyceną na rynku wtórnym. Teraz gracze muszą się liczyć z taką ewentualnością — tym bardziej że kurs o 10 proc. przekroczył już cenę emisyjną. W starachowickiej spółce jest odwrotnie: wiceprezes dokupił w ostatnich tygodniach w sumie 17 tys. akcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Odlewnie na razie w tyle za Zetkamą