Odpady opakowaniowe po napojach: najważniejszy jest dobry system zarządzania

Partnerem publikacji jest Coca-Cola
opublikowano: 12-01-2022, 09:38

Rozmowa z Jaakiem Mikkelem, dyrektorem generalnym Coca-Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie

Celem i obowiązkiem producentów napojów jest zebranie do recyklingu co najmniej tylu opakowań, ile wymaga prawo – podkreśla Jaak Mikkel, dyrektor generalny Coca-Cola
 HBC Polska i Kraje Bałtyckie.
Celem i obowiązkiem producentów napojów jest zebranie do recyklingu co najmniej tylu opakowań, ile wymaga prawo – podkreśla Jaak Mikkel, dyrektor generalny Coca-Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie.

Czy Coca-Cola HBC podejmuje już jakieś konkretne zobowiązania związane ze zbiórką i recyklingiem opakowań, które firma wprowadza na rynek?

Tak. Przede wszystkim chcemy, aby wszystkie opakowania po produktach Coca-Cola dostały drugie życie. Obecnie w Polsce tylko niespełna 27 proc. odpadów komunalnych podlega recyklingowi. W przypadku Coca-Cola w 2020 r. zebrane i poddane recyklingowi było już prawie 60 proc. opakowań trafiających do konsumentów. Aktualnie przetwarzamy już wszystkie odpady produkcyjne z polskich zakładów Coca-Cola. Do 2030 roku, zgodnie z naszą globalną ambicją „Świat bez odpadów”, zamierzamy zebrać i poddać recyklingowi tyle samo butelek i puszek, ile od nas trafia do konsumenta.

Ponadto systematycznie zmniejszamy ilość plastiku używanego do produkcji naszych butelek. W ciągu ostatnich 20 lat obniżyliśmy wagę opakowań PET o 45 proc. Dążymy również do tego, aby opakowania zawierały jak najwięcej materiału pochodzącego z recyklingu.

Wszystko to jest elementem naszej strategii i długofalowej wizji na przyszłość. W październiku 2021 r. zobowiązaliśmy się do osiągnięcia zerowej emisji netto w całym łańcuchu wartości do 2040 r. Aby osiągnąć nasz cel planujemy m.in. inwestycje na poziomie 250 mln euro w inicjatywy na rzecz ograniczenia emisji do 2025 r. Zakładamy szybsze wdrożenie opakowań cyrkularnych, niskoemisyjnych (w tym rPET), wielokrotnego użytku czy takich do wielokrotnego napełniania. Nasz plan obejmuje także eliminację tworzyw sztucznych z opakowań zbiorczych. Wierzymy, że nowe technologie, partnerstwa i osiągnięcia w łańcuchu dostaw zbliżą nas do rezultatu najbliższego zerowej emisji gazów cieplarnianych, zwłaszcza że mamy już doświadczenie w jej redukcji.

W ciągu ostatniej dekady o 45 proc. obniżyliśmy emisję z działalności Coca-Cola w Polsce i Krajach Bałtyckich. Naszych klientów wyposażyliśmy w energooszczędne lodówki, a w zakładach produkcyjnych wykorzystujemy już 100 proc. energii pochodzącej z odnawialnych źródeł. W marcu 2021 r. po raz piąty w ciągu ostatnich 7 lat, zostaliśmy uznani przez Dow Jones Sustainability Index za producenta napojów zachowującego najwyższą zgodność z zasadami zrównoważonego rozwoju na świecie. To rekordowy wynik w historii tego rankingu.

Mamy bardzo dobrze przygotowany plan z celami ugruntowanymi naukowo. Widząc, ile przyjaznych środowisku zmian wdrożyliśmy do tej pory, mamy pewność, że go zrealizujemy.

W I kwartale 2022 r. rząd planuje przyjąć projekt ustawy wprowadzającej powszechny system depozytowo-kaucyjny dla butelek na napoje: z jednorazowych tworzyw sztucznych do 3 litrów pojemności i wielokrotnego użytku ze szkła — do 1,5 litra — jak pan ocenia tę inicjatywę, a szczególnie obowiązki, które nowa ustawa nałoży na producentów napojów w takich opakowaniach?

Wyrażamy zadowolenie z decyzji rządu o utworzeniu w Polsce systemu depozytowo-kaucyjnego oraz zapowiedź publikacji projektu już wkrótce. Pozytywnie oceniamy te założenia, które idą w dobrym kierunku: powszechność systemu, jeden podmiot zarządzający zdefiniowany przez wprowadzających, obowiązkowość dla handlu, niedyskryminujący charakter. Widzimy w tym wiele wspólnych punktów z tymi przedstawianymi przez nas. Są to również założenia spełniane przez najlepiej funkcjonujące systemy tego typu w innych krajach, np. bałtyckich. Pozytywnie oceniamy zaproponowane ramy czasowe niezbędne dla wdrożenia systemu, czyli dwa lata, których wymaga stworzenie systemu, bo to olbrzymie przedsięwzięcie logistyczne, operacyjne i finansowe.

Deklarujemy też chęć bliskiego współdziałania na rzecz skutecznego zaprojektowania i wdrożenia systemu. System ten może być wspólnym sukcesem i znaczącym krokiem we wdrażaniu efektywnego zagospodarowania objętych nim opakowań, a co za tym idzie ochrony środowiska naturalnego i osiągania wysokich poziomów recyklingu, które będą kontrybuować do krajowych poziomów recyklingu.

Jak według Coca-Cola powinien wyglądać taki system?

System depozytowo-kaucyjny powinien być producencki, ogólnokrajowy, obowiązkowy i łatwo dostępny dla konsumentów. W Estonii, z której pochodzę, taki system działa od wielu lat — poziom zbiórki objętych nim opakowań sięga blisko 90 proc.

Jeśli chodzi o zakres to w pierwszym etapie system powinien dotyczyć tych opakowań jednorazowych, których zbiórka będzie najprostsza. Z naszej, przeprowadzonej przez branżową koalicję, pogłębionej analizy i modelowania dla Polski wynika, że są to butelki plastikowe typu PET i puszki aluminiowe. Stanowią one 83 proc. opakowań w napojach bezalkoholowych i przekładają się na aż 95 proc. sprzedaży napojów. Puszka aluminiowa stanowi jedną trzecią opakowań napojowych na rynku. Z wyjątkiem jednego (Holandia) wszystkie funkcjonujące systemy depozytowe w Europie obejmują puszkę. Każdy kolejny kraj planujący wprowadzenie systemu (Słowacja — 2022, Rumunia — 2023) zakłada objęcie systemem puszki.

Jednorazowe butelki szklane ze względu na trudności w ich odbiorze i składowaniu (np. większy ciężar i podatność na stłuczenie) mogą być uwzględnione w drugiej fazie rozwoju systemu.

Depozyt/kaucja na opakowania objęte systemem powinny być zwolnione z VAT, gdyż kaucja nie jest ani towarem ani usługą. Służy wyłącznie do motywowania konsumentów do oddania opakowań po konsumpcji i w takiej samej wysokości jak pobrana, jest oddawana.

Bardzo istotne są też kwestie szczelności systemu i ładu korporacyjnego. Tutaj bardzo ważna będzie rola państwa jako regulatora oraz kontrolera, zakładająca sankcje dla podmiotów próbujących działać poza systemem oraz zapewniająca szczelność systemu przed opakowaniami spoza terytorium Polski.

Legislacja powinna też definiować takie kwestie jak opłata depozytowa i opłata producencka, rola i zadania operatora systemu oraz prawa i obowiązki podmiotów uczestniczących w systemie.

Producenci napojów w butelkach objętych systemem będą zobowiązani do sfinansowania selektywnego zbierania opakowań i odpadów opakowaniowych, transportu opakowań do producenta oraz odpadów opakowaniowych do zakładu przetwarzania, a także kosztów sprawozdawczości — to poważne wyzwanie logistyczne i finansowe. Czy Coca-Cola Hellenic Bottling Company już się do niego przygotowuje?

Jesteśmy gotowi wziąć pełną odpowiedzialność za nasze opakowania i współfinansować powstanie systemu depozytowo-kaucyjnego w Polsce. Celem i obowiązkiem producentów napojów jest zebranie do recyklingu co najmniej tylu opakowań, ile wymaga prawo. Przepisy zakładają obowiązkową zbiórkę na poziomie 75 proc. w 2025 r. i 90 proc. w 2030 r. My, zgodnie z naszą ambicją „Świata bez odpadów”, w 2030 r. chcemy zbierać i recyklować już 100 proc. opakowań, które sprzedajemy konsumentom. System depozytowo-kaucyjny gwarantuje poziom zbiórki w wysokości 90 proc. i więcej, dlatego to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich. Beneficjentem będą konsumenci i środowisko, ale też wszystkie firmy wprowadzające na rynek opakowania.

Samo stworzenie takiego systemu jest dużym wyzwaniem logistycznym i finansowym, dlatego wspólnie z innymi producentami napojów chcemy być tego częścią.

Jakie poziomy zbiórki jednorazowych opakowań po napojach można uzyskać w systemie depozytowym, a jaki poziom odzysku i recyklingu swoich opakowań państwa firma osiąga obecnie?

Każdego roku na polski rynek trafia około 200 tys. ton opakowań PET, jednak poziom recyklingu tego surowca jest wciąż relatywnie niski i w skali całej Polski wynosi zaledwie 50 proc. W przypadku opakowań po napojach zbiórka pojemnikowa niestety nie wystarcza. Są oczywiście dobre praktyki, które należy kontynuować, natomiast potrzebujemy lepszego, kompleksowego rozwiązania. Poziom zbiórki i recyklingu jest w ogromnej mierze zależny od funkcjonowania efektywnego systemu depozytowo-kaucyjnego.

Spójrzmy na tę sytuację na przykładzie wcześniej wspomnianej puszki aluminiowej. Obecnie w Polsce jej poziom recyklingu jest dość wysoki, bo wynosi 70-80 proc., co w dużej mierze związane jest z wysoką ceną tego surowca, która zachęca do oddania puszki do skupu. Jednak dzięki systemowi depozytowo-kaucyjnemu moglibyśmy osiągnąć aż 90 proc. w sposób powszechny, i to bez względu na cenę aluminium na rynku. Wydaje się, że to mały wzrost, ale te dodatkowe 10 pp. to ok. 400 mln puszek rocznie.

Czy Coca-Cola wprowadza jakieś innowacje w zakresie zarządzania odpadami opakowaniowymi?

Wprowadzanie innowacji w zakresie opakowań jest jednym z głównych filarów naszej ambicji „Świat bez odpadów”. Papierowy sposób pakowania KeelClip, które niedawno wdrożyliśmy, jest bardziej ekologiczną i łatwiejszą w recyklingu alternatywą dla folii termokurczliwej na wielopakach puszek. Rozwiązanie to jest funkcjonalne dla konsumentów, wygodne w transporcie i wykorzystuje w pełni karton pochodzący ze zrównoważonych źródeł (certyfikat FSC).

Przełomowym krokiem może okazać się także pierwszy w historii test papierowej butelki. Jej prototyp opracowali naukowcy z laboratoriów badawczo-rozwojowych Coca-Cola w Brukseli i spółki The Paper Bottle Company (Paboco). Celem tej technologii jest stworzenie butelki nadającej się w 100 proc. do recyklingu, wykonanej z papieru pochodzącego z pozyskiwanego w zrównoważony sposób drewna. Opakowanie wyposażone będzie w powłokę z materiałów pochodzenia biologicznego, odporną na działanie płynów, CO2 i tlenu. Obecny prototyp składa się z papierowej powłoki z plastikową wyściółką i zakrętką, które można poddać recyklingowi — pod warunkiem dostępności technologii. Mamy jednak nadzieję, że w przyszłości zostanie opracowana butelka, którą będzie można przetworzyć podobnie jak papier.

Jaak Mikkel

Dyrektor generalny Coca-Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie jest doświadczonym menedżerem, który w swojej karierze zajmował wiele stanowisk w różnych obszarach zarządzania, sektorach i krajach. Związany z Coca-Cola HBC od 2008 roku, początkowo jako dyrektor sprzedaży w krajach bałtyckich, następnie jako dyrektor generalny Pivara Skopje, zarządzający spółką joint venture z firmą Heineken. W 2014 r. Jaak Mikkel został powołany na stanowisko dyrektora generalnego Coca-Cola HBC w Rumunii, gdzie pod jego kierownictwem firma osiągnęła najwyższy udział rynkowy w kategorii napojów gazowanych w ciągu dekady. Od 2018 roku pełni funkcję dyrektora generalnego w Polsce, a od maja 2019 roku nowo powstałej jednostki biznesowej Coca-Cola HBC Polska i Kraje Bałtyckie. Wcześniej 10 lat pracował w firmie Shell, gdzie zajmował szereg stanowisk w sprzedaży detalicznej dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, awansując ostatecznie na dyrektora sprzedaży detalicznej w Estonii. Jest absolwentem biznesu międzynarodowego na Międzynarodowym Uniwersytecie Concordia w Estonii. Prywatnie fan motoryzacji i koszykówki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane