Odpowiedzialność za długi spółki z o.o. i jak jej uniknąć

Andrzej Springer, Mirosław Skrycki, BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy
opublikowano: 26-05-2022, 11:09
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Ograniczona odpowiedzialność w spółce z o.o. dotyczy przede wszystkim wspólników, którzy ryzykują tylko swoim wkładem do spółki. Natomiast członek zarządu spółki może odpowiadać całym swoim majątkiem za jej zobowiązania, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna (art. 299 ust. 1 Kodeksu spółek handlowych). I ta odpowiedzialność ma jednak swoje ograniczenia. Członek zarządu może się z niej zwolnić, przede wszystkim wówczas, jeżeli wykaże, że we „właściwym czasie” zgłosił wniosek o ogłoszenie upadłości.

Kiedy zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości?

Ustawodawca definiuje niewypłacalność w art. 11 Prawa upadłościowego jako utratę zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych, przyjmując domniemanie, że świadczy o tym opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekraczające trzy miesiące. Jest to tzw. przesłanka płynnościowa upadłości. Stan niewypłacalności powstaje jednak również wtedy, gdy zobowiązania pieniężne spółki przekraczają wartość jej majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający dwadzieścia cztery miesiące (przesłanka bilansowa).

Andrzej Springer, radca prawny, wspólnik w BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy
Andrzej Springer, radca prawny, wspólnik w BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy

Członkowie zarządu muszą zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości w ciągu 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości (art. 21 ust. 1 p.u.). Kluczowe znaczenie ma uchwycenie właściwego momentu do podjęcia przedmiotowej decyzji, co w praktyce obrotu może być z różnych względów dość problematyczne. Przy ocenie przesłanek niewypłacalności nie bierze się pod uwagę niektórych zobowiązań (spornych, czy też zobowiązań wobec udziałowca z tytułu udzielonego finansowania). Osobnym problemem są względy motywacyjne. Trudną decyzję o „położeniu” spółki łatwiej podjąć nowo powołanemu członkowi zarządu, aniżeli osobie, za kadencji której doszło do pogorszenia stanu finansów.

Trudności finansowe spółki wymagają ciągłego monitowania przez członków zarządu jej kondycji finansowej, a zwiększający się systematycznie poziom zobowiązań przeterminowanych i brak realnej możliwości ich uregulowania w przyszłości może być wskazówką do podjęcia współpracy z doradcą restrukturyzacyjnym. Doświadczony doradca pomoże ocenić możliwość podjęcia działań restrukturyzacyjnych oraz konieczność złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Kto powinien zgłosić wniosek?

Jedną z przesłanek uniknięcia odpowiedzialności wskazanych w art. 299 § 2 k.s.h. jest wykazanie przez członków zarządu, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez ich winy. Winę interpretuje się jednak szeroko, także jako niezachowanie należytej staranności (wina nieumyślna), a z uwagi profesjonalny charakter działalności członków zarządu, przy ocenie ich zachowania przyjmuje się podwyższony miernik należytej staranności.

Mirosław Skrycki, adwokat, wspólnik w BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy
Mirosław Skrycki, adwokat, wspólnik w BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy

Odpowiedzialność z art. 299 § 1 k.s.h. ponosi przy tym każdy członek zarządu, podczas kadencji którego zaszły przesłanki zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Powołanie do zarządu wiąże się z odpowiedzialnością za kondycje finansową zarządzanego podmiotu. Sam wewnętrzny podział obowiązków członków zarządu nie ma tu znaczenia (np. zajmowanie się w ramach wewnętrznych uzgodnień wyłącznie budowaniem i utrzymywaniem kontaktów z klientami nie zwalania członka zarządu z tej odpowiedzialności). W razie pogorszenia stanu finansów, które może zmierzać do niewypłacalności, każdy z członków zarządu powinien zadbać o zbadanie, czy już zaktualizowały się przesłanki do podjęcia działań restrukturyzacyjnych, względnie zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Każdy z członków zarządu jest zarówno uprawniony, jak i zobowiązany do podjęcia takich działań oraz zgłoszenia stosownego wniosku.

Poznaj program konferencji “Odpowiedzialność członków zarządu”, 30-31 maja, Warszawa >>

Jak się bronić przed pozwem z 299 k.s.h.?

Regułą jest to, że wierzyciel pozywa członka zarządu spółki o zapłatę całej swojej wierzytelności, niezaspokojonej przez spółkę. W braku podjęcia właściwej obrony, takie powództwo może zostać uwzględnione. To na atakowanym członku zarządu spoczywa ciężar obrony przed namiarowymi roszczeniami wierzyciela.

Może on mianowicie zwolnić się z odpowiedzialności lub ograniczyć jej zakres, jeżeli wykaże, że nawet gdyby wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony we właściwym terminie, to i tak dana wierzytelność nie zostałaby zaspokojona w całości, czy też w części. Będzie to wymagało sięgnięcia do opinii specjalistycznych, jak też dokumentów źródłowych znajdujących się w gestii spółki, do których dostęp może być utrudniony.

Jednocześnie w postępowaniu sądowym kluczowe znaczenie będzie miała opinia biegłego, który wskaże, w jakiej wysokości wierzyciel mógłby uzyskać zaspokojenie, gdyby członkowie zarządu dochowali swojego ustawowego obowiązku i we właściwym czasie zgłosili wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. Pamiętać jednak trzeba, że w braku podjęcia obrony (w tym inicjatywy dowodowej) ze strony członka zarządu i niezłożenia wniosku o dowód z opinii biegłego Sąd zazwyczaj zasądzi od członka zarządu pełną kwotę egzekwowaną wcześniej od spółki.

Czy „sp. z o.o. sp.k.” ma nadal jakiś sens?

Do niedawna popularnym, najprostszym sposobem optymalizacji obciążeń podatkowych, połączonym z ograniczeniem odpowiedzialności za długi, była konstrukcja spółki komandytowej, której komplementariuszem była spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Większość zysku takiej spółki przypadała wspólnikom komandytariuszom – osobom fizycznym, których odpowiedzialność była ograniczona do niewysokiej sumy komandytowej. Całym majątkiem za zobowiązania spółki odpowiadała natomiast spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Od maja 2021 roku, spółka komandytowa stała się podatnikiem CIT, w związku z czym zysk przypadający komandytariuszom podlega podwójnemu opodatkowaniu. Nadal jednak konstrukcja ta może mieć pewien sens, polegający na tym, że spółka z o.o. (a w dalszej kolejności jej zarząd) odpowiadają za zobowiązania spółki komandytowej subsydiarnie. Może to zatem ograniczać ryzyko dla osób zarządzających taką spółką komandytową.

Na zakończenie

Zarysowane wyżej przepisy nie wyczerpują wszystkich ryzyk dla członków zarządu, związanych z pełnieniem tej funkcji. Osobne przepisy regulują rygorystyczną odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe. Członkowie zarządu mogą również odpowiadać wobec samej spółki (i pośrednio jej wspólników) za szkodę wyrządzoną przy sprawowaniu zarządu. Pełnienie funkcji zarządczych to nie tylko prestiż, ale ciężar odpowiedzialności, którego warto być świadomym.

Autorzy:

Andrzej Springer, radca prawny, wspólnik w BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy

Mirosław Skrycki, adwokat, wspólnik w BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane