Odsetki od obligacji jak los na loterii

  • Michał Żuławiński
opublikowano: 06-07-2016, 22:00

Po magię związaną z grami losowymi sięgały już rządy wielu państw. Na Wyspach nagrody bywają okazałe.

Termin „obligacje premiowe” brzmi niewinnie — w końcu premia w świecie finansów to nic dziwnego, ponadto słowo to dobrze się kojarzy. Gdyby jednak instrument zaprezentowany przez rząd w planie przebudowy OFE nazwany został inaczej (w obiegu jest też określenie „obligacje loteryjne”), wówczas z pewnością wzbudziłyby więcej emocji — chociażby ze względu połączenia elementu teoretycznie pewnego (państwo gwarantuje wykup obligacji) z elementem wysoce niepewnym (istnieje frazeologizm „wygrać los na loterii”).

Mechanizm działania obligacji premiowych jest prosty. Skarb państwa wyemituje obligacje o zerowym kuponie (czyli takie, od których nie wypłaca się odsetek, a zarobek inwestora pochodzi z różnicy ceny zakupu i ceny nominalnej), a następnie wśród ich posiadaczy zorganizuje loterię, w której nagrodą będzie „znaczącapremia”. Samo ministerstwo przyznaje, że premia ta będzie stanowić „ekwiwalent oprocentowania”. Połączenie obligacji z grą losową nie jest polskim wynalazkiem. Tego typu instrument, nieznany dotychczas w Polsce, spotykany był w Niemczech, Belgii, Szwecji, Danii, Japonii, Francji, Hiszpanii, Meksyku, Pakistanie, Argentynie, Irlandii czy Wielkiej Brytanii. W tym ostatnim kraju koncepcja łączenia oszczędzania i hazardu ma wielowiekową tradycję — pierwsze obligacje loteryjne wyemitowano tam w 1694 r.

Nowoczesną wersję loterii obligacyjnej wprowadzono w 1956 r., za czasów premiera Harold Macmillana, który — podobnie jak dziś wicepremier Mateusz Morawiecki — chciał zachęcić obywateli do zwiększenia oszczędności. Obecnie National Savings and Investments (dawny brytyjski Bank Pocztowy) pozwala lokować w obligacjach loteryjnych od 100 do 50 tys. GBP. Oczywiście z każdym kolejnym funtem szanse na wygraną rosną. Nagrody, na które pieniądze pozyskiwane są z zatrzymywanych odsetek, wynoszą od 25 GBP do 1 mlm GBP.

Co istotne, wygrane są zwolnione z podatku. W odróżnieniu od tradycyjnych gier losowych, gdzie kupon ma określoną datę ważności, w przypadku brytyjskich obligacji każdy papier wartościowy bierze udział w losowaniu. Z tego względu popularne jest kupowanie obligacji loteryjnej dzieciom — istnieje szansa, że w pewnym momencie życia niespodziewanie otrzymają milion funtów.

W innych krajach funkcjonują odmienne warianty — np. określony „czas życia” obligacji, rynek wtórny obligacji, stała rentowność emitowanych papierów itp. Za comiesięczne losowanie nagród w Wielkiej Brytanii odpowiedzialny jest ERNIE (Electronic Random Number Indicator Equipment, ang. elektroniczne urządzenie do wybierania numerów losowych), którego pierwsza wersja w latach 50. XX wieku zajmowała sporą szafę, a obecnie generuje liczby na podstawie szumów termicznych. Brytyjskie obligacje kupić można przez internet, telefon lub na poczcie. Wyniki sprawdzić można natomiast na stronie internetowej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Żuławiński Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy