Odwołania od decyzji ULC nie widać

Marta Filipiak
21-07-2005, 00:00

Szanse na to, że Air Polonia jeszcze wzleci, są minimalne. Do wczoraj spółka mogła się odwołać od decyzji o odebraniu koncesji. Mogła...

Wczoraj minął termin, w którym Air Polonia, pierwsza polska tania linia lotnicza, może się odwołać od decyzji odbierającej jej koncesję.

— 1 lipca 2005 r. prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) wydał decyzję o odebraniu firmie Air Polonia koncesji na wykonywanie regularnych i nieregularnych przewozów lotniczych. Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego, Air Polonia mogła zwrócić się do prezesa ULC w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Oficjalnie decyzja została doręczona spółce 6 lipca — wyjaśnia Adam Borkowski, rzecznik ULC.

Wczoraj upłynął więc termin odwołania, do zamknięcia wydania „PB”, pismo do ULC nie wpłynęło. Bez niego spółka może jedynie próbować przejść całą procedurę od nowa.

— Jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji prezesa ULC Air Polonia chciałaby wznowić działalność przewozową, musiałaby składać wniosek o wydanie nowej koncesji i przejść całą procedurę, czyli posiadać przede wszystkim certyfikat przewoźnika AOC, wykazać się odpowiednią kondycją finansową, posiadać odpowiednie ubezpieczenie oraz spełnić wiele innych wymagań — tłumaczy Adam Borkowski.

Warunków tych, mimo zapowiedzi z początku roku, Air Polonia nie spełnia. Przewoźnik zaprzestał latania 5 grudnia, gdy okazało się, że wycofał się mający dostarczyć kapitały irlandzki fundusz Crescent Plain Consult, a spółka nie miała środków na raty leasingowe za samoloty. Wówczas zainteresował się firmą tajemniczy amerykański fundusz venture capital, który za pośrednictwem Stanisława Janika, radomskiego biznesmena, zapowiedział początkowo, że kupi część, a później już całość udziałów spółki. Amerykanie mieli zainwestować w przewoźnika 15 mln EUR (62 mln zł). Od kilku miesięcy udziałowcy Air Polonii czekają na finał przejęcia. Transakcja miała być początkowo przeprowadzona 5 lutego, potem przekładano ją wiele razy w ciągu kolejnych miesięcy. Do wczoraj do niej nie doszło.

— Jestem dobrej myśli — mówi Stanisław Janik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Odwołania od decyzji ULC nie widać