Odzież się kurczy

Magdalena Brzózka
opublikowano: 18-12-2008, 00:00

Bytom, LPP, Artman, Monnari, Redan, Intersport i VW radykalnie tną plany. A niedawno zapewniały, że są odporne na kryzys.

Idą wrogowie — problemy z kredytami, wzrost bezrobocia i spadek popytu

Bytom, LPP, Artman, Monnari, Redan, Intersport i VW radykalnie tną plany. A niedawno zapewniały, że są odporne na kryzys.

Ostatnie tygodnie przyniosły wiele pesymistycznych wieści ze spółek z branży odzieżowej. Zarządy wielu z nich zrezygnowały z planów na przyszły rok, choć wcześniej twierdziły, że branża jest odporna na kryzys. Teraz spółki szykują się na przybycie kryzysu.

Cięcia w planach

Spadek koniunktury dał się we znaki zwłaszcza śląskiemu producentowi garniturów. Bytom w przyszłym roku planował rozpocząć prace nad modernizacją i rozbudową zakładu produkcyjnego w Tarnowskich Górach. Spółka ma dwie fabryki: w Bytomiu i Tarnowskich Górach, ale chciała skumulować produkcję w jednym miejscu, stworzyć nowoczesny zakład, dzięki czemu byłaby w stanie produkować 25 tys. garniturów miesięcznie, czyli o 5 tys. więcej. Zamierzała na to przeznaczyć od 25 do 40 mln zł z kredytu i dotacji unijnej.

— Sytuacja na rynkach finansowych jest bardzo trudna, więc najpewniej wstrzymamy się z inwestycją, czekając na lepsze czasy. Ostateczną decyzję podejmiemy na początku przyszłego roku — mówi Tomasz Sarapata, prezes Bytomia.

Ponadto w tym roku Bytom dotkliwie odczuł na własnej skórze słabszą koniunkturę — ma za sobą nieudane emisje, dwukrotnie próbując zebrać z rynku ponad 20 mln zł, za co miał kupić Warmię, kętrzyńskiego producenta płaszczy. Bytom na razie nie ma pieniędzy, dlatego złożył wniosek o przedłużenie terminu składania ofert. Urząd wojewódzki w Olsztynie go rozpatruje. Światowy kryzys może skomplikować również realizację prognoz Bytomia na przyszły rok. Zarząd spółki szacował, że na koniec 2009 r. zwiększy przychody do 180 mln zł, przy założeniach, że uda się kupić Warmię, a tempo wzrostu gospodarczego w latach 2008- -09 nie będzie niższe niż 4,5 proc. rocznie. Prezes na razie czeka na decyzję wojewody, ale nie wyklucza, że zweryfikuje prognozę.

Gotowość na wszystko

Bytom nie jest jedyną spółką, która ograniczyła plany rozwoju. Zarząd gdańskiej grupy LPP, choć zapewnia, że na razie nie odczuwa spowolnienia i jest zadowolony ze sprzedaży, chce być przygotowany do kryzysu. Dlatego w pierwszej połowie przyszłego roku powiększy powierzchnię sprzedażową o 13 tys. mkw., a nie jak zakładał — o 40 tys. mkw. Wyda na to około 30 mln zł zamiast planowanych 90 mln zł. Podobnie krakowski Artman, który w połowie roku znajdzie się w grupie LPP, ograniczy plany rozwoju. Zamiast 110 sklepów otworzy około 70, na co wyda 15 mln zł, a nie jak planował — ponad 20 mln zł. Z powodu niepewnej sytuacji gospodarczej tegoroczna prognoza Artmana, która mówiła o uzyskaniu 360 mln zł przychodów ze sprzedaży i 16 mln zł zysku netto, może być zagrożona.

— Podtrzymujemy szacunki zysku, jednak obroty będą nieco niższe. Głównie ze względu na to, że z powodu słabszej koniunktury zrezygnowaliśmy z otwarcia kilku sklepów w mniej atrakcyjnych lokalizacjach — mówi Grzegorz Koterwa, członek zarządu Artmana.

Łódzka grupa Monnari, biorąc pod uwagę przewidywane spowolnienie gospodarcze, niepewność na rynku bankowym, spodziewany wzrost bezrobocia i zmniejszenie popytu, ograniczy w przyszłym roku otwarcia kolejnych sklepów o blisko 80 proc., a miało ich powstać 120. Zarząd skupi się na wiodącej marce Monnari, zrezygnuje z rozwoju poprzez przejęcia podmiotów z branży, wstrzyma zagraniczną ekspansję i zamknie nierentowne sklepy.

Także łódzki Redan w przyszłym roku ograniczy wydatki o 30 proc., ale zarząd nie chce mówić o konkretnych kwotach. Ze względu na słabą koniunkturę oraz opóźnienia w otwarciach galerii handlowych mniej sklepów otworzy też Intersport, a Vistula Wólczanka nie będzie otwierać kolejnych Galerii Centrum, lecz skupi się na poprawie efektywności tych działających.

BYTOM Nie rozbuduje: Tomasz Sarapata, prezes Bytomia, w przyszłym roku najpewniej nie zdecyduje się na dużą inwestycję związaną z rozbudową zakładu produkcyjnego w Tarnowskich Górach.

MONNARI Ograniczy rozwój: Marek Banasiak, prezes Monnari, przezornie ograniczy plany rozwoju sieci, i to aż o 80 proc. Wstrzyma się też z akwizycjami i ekspansją zagraniczną.

LPP Wyda mniej: Marek Piechocki, prezes LPP, choć na razie nie czuje spowolnienia gospodarki, to jednak w kolejnym półroczu wyda na rozwój sieci o 60 mln zł mniej niż planował.

Magdalena Brzózka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Brzózka

Polecane