"Odzyskanie" Orlenu stało się elementem układu

Janusz Lewandowski
opublikowano: 19-01-2007, 00:00

Powinien być sąd i wyrok dla sprawców długotrwałego dręczenia, zakończonego wczoraj egzekucją. Ofiarą jest Igor Chalupec w Orlenie — jeden z ostatnich menedżerów z prawdziwego zdarzenia, jacy przetrwali w sektorze publicznym. Minister odpowiedzialny za skarb państwa stara się, by ten skarb tracił dobrych gospodarzy na rzecz gorszych. Na pobojowisku wyrasta nowy układ. Czy wystarczy dawnych funkcjonariuszy NIK na zagospodarowanie wszystkich łupów?

 

W przypadku Orlenu dymisja prezesapoprzedzona została długotrwałym nękaniem i podchodami, które sprawiły, że Chalupec był obiektem codziennych spekulacji „odwołają, nie odwołają”. Trzeba żelaznych nerwów, by zarządzać i rozwijać firmę pod tak nieprzyjaznym okiem. Pomimo takich okoliczności, po akwizycji litewskich Możejek, Orlen ma zadatki na koncern ponadnarodowy — co dla spóźnionego uczestnika globalizacji, jakim jest Polska, ma wielkie znaczenie. Rząd sam nic nie pomógł, ale na koniec usiłował dopisać się do sukcesu firmy. Ten przypadek najlepiej ilustruje udział władzy w gospodarczej koniunkturze naszego kraju.

Smutną normą staje się odwoływanie ludzi sukcesubez usprawiedliwienia i forsowanie ludzi partii bez żadnych zahamowań. Czy środowiska gospodarcze już pogodziły się z normą wziętą z PRL?

Janusz Lewandowski

europoseł PO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane