OECD: automatyzacja może zaboleć Polaków

ML
opublikowano: 29-04-2019, 22:00

Nawet najbogatsze państwa świata nie są przygotowane do zmian technologicznych, które dotkną każdego Kowalskiego.

Jak w obliczu rewolucji technologicznej zmieni się rynek pracy w najbogatszych państwach — na to pytanie odpowiada najnowszy raport OECD. Okazuje się, że najsłabsi nie tylko zostaną najmocniej dotknięci nieuchronnymi zmianami, ale także są najmniej przygotowani, by się z nimi zmierzyć. To szczególnie groźne w takich krajach jak Polska, gdzie ponad połowa stanowisk pracy ulegnie w najbliższym czasie automatyzacji.

Raport OECD łączy analizę danych statystycznych z autorskimi badaniami ankietowymi przeprowadzanymi we wszystkich krajach członkowskich. Niepokoi dysonans między przygotowaniem do zmian technologicznych pracowników wysoko wykwalifikowanych i szeregowych pracowników. O ile ponad 60 proc. specjalistów regularnie się szkoli, by przygotować się do zmian w realiach rynku pracy, to podobne kroki podejmuje jedynie 20 proc. słabo wykształconych pracujących.

Dyktat pracodawców wzrasta

Zwiększające się samozatrudnienie nie jest problemem tylko nad Wisłą. Aż 16 proc. siły roboczej we wszystkich krajach OECD to samozatrudnieni pracujący dla jednego klienta. Jednocześnie ok. 11 proc. ogółu pracujących zatrudnionych jest na umowach okresowych. Raport ekspertów OECD wskazuje, że tego rodzaju niestandardowe formy zatrudnienia coraz rzadziej są wynikiem samodzielnej decyzji pracownika, a coraz częściej wymuszone są przez pracodawcę. Prawo pracy nie obejmuje tego typu pracowników, więc nie mają oni uprawnień do takiego samego wsparcia, jak zatrudnieni na standardowych warunkach. Choć niedługo miliony osób dotkną zmiany wynikające z implementacji w ich miejscach pracy najnowocześniejszych technologii, ciągle większość ludzi nie ma podstawowych umiejętności w tym zakresie. Według ankiety przeprowadzonej wśród pracowników z 29 państw członkowskich OECD aż 60 proc. siły roboczej nie ma żadnego doświadczenia z komputerem bądź nie posiada podstaw informatycznych.

Rewolucja u bram

W całej wspólnocie OECD 14 proc. miejsc pracy zagrożonych jest wymarciem ze względu na wysokie prawdopodobieństwoautomatyzacji, zaś 32 proc. z nich może być podatnych na radykalne zmiany. Liczby te jednak diametralnie się różnią w zależności od państw członkowskich. W Norwegii jedynie 5,7 proc. miejsc pracy może zostać w najbliższej przyszłości zastąpione przez automaty, a 25,7 proc. zawodów ulegnie znaczącym zmianom. Na drugim biegunie znajduje się Słowacja. Aż 33,6 proc. miejsc pracy zniknie w najbliższym czasie z rynku, a kolejnych 30,8 proc. będzie usprawnione poprzez automatyzację. W Polsce wartości tych wskaźników to odpowiednio 19,8 proc. i 30,6 proc. Aby uniknąć katastrofy i masowego bezrobocia, niezwykle ważne jest zatem przygotowywanie pracowników na nadchodzące zmiany poprzez szkolenia, przebranżawianie i inne aktywności, które mogą uodpornić pracowników na pracę nowej generacji. Niskie bezrobocie i rosnący poziomu zatrudnienia w Polsce cieszą, ale trzeba pamiętać, że przyszłość rynku pracy niesie wyzwania, na które — według OECD — nie jesteśmy jeszcze gotowi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ML

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu