OF: Kredyty łatwiej dostępne

Marcin Krasoń, Open Finance
opublikowano: 31-01-2011, 10:47

Indeks Dostępności Kredytowej Open Finance i TVN CNBC wspiął się na rekordowy poziom 118,17 punktów. To o prawie 10 proc. więcej niż przed rokiem.

Obliczany każdego miesiąca przez Open Finance i TVN CNBC Indeks Dostępności Kredytowej (IDK), który obrazuje sytuację na rynku kredytów hipotecznych w złotych, wzrósł w styczniu o 2,53 pkt., do poziomu 118,17 pkt. Kalkulowany od 20 miesięcy wskaźnik rósł ósmy miesiąc z rzędu, ustanawiając tym samym kolejny rekord wysokości. Ostatni spadek IDK zanotował w maju ubiegłego roku, a w całej historii spadał tylko trzy razy. W stosunku do notowania z grudnia ubiegłego roku, indeks zyskał 10,66 pkt., czyli 9,91 proc.

Indeks powstaje na podstawie uśrednionych ofert 11 banków z rynkowej czołówki pod względem sprzedaży kredytów. Na indeks nie wpływają oferty instytucji sprzedających niewielką liczbę kredytów, ale jeśli chodzi o parametry, znacznie odbiegające od rynkowych średnich. Na comiesięczny wynik indeksu wpływają trzy parametry: maksymalne możliwe LtV (stosunek kwoty kredytu do wartości zabezpieczającej go nieruchomości), bankowa marża oraz maksymalna zdolność kredytowa, wyliczona dla rodziny zarabiającej dwukrotność średniej krajowej podawanej co miesiąc przez Główny Urząd Statystyczny. IDK uwzględnia zatem zarówno podejście banków (maksymalne LtV i marża), jak i zmianę zarobków Polaków.

W tym miesiącu indeks najbardziej odczuł rosnącą zdolność kredytową potencjalnych kredytobiorców. W ciągu miesiąca kwota, którą banki są w stanie pożyczyć rodzinie 2+1, zarabiającej dokładnie dwukrotność średniej krajowej, wzrosła z 456 do 485 tys. zł (o 6,3 proc.), w ciągu roku przyrost ten jest jeszcze bardziej imponujący, bo wyniósł ponad 19 procent. Skokowy wzrost zdolności kredytowej jest efektem wysokiej średniej pensji w grudniu. Pod koniec roku wypłacane są premie i trzynastki, średnia krajowa zyskała prawie 9 proc. w miesiąc i nie mogło to pozostać bez wpływu na IDK.

Tym razem na indeks nie miały wpływu zmiany ofertowe w bankach, bo takich nie było. Więcej do analizowania na pewno będziemy mieli za miesiąc, bo z jednej strony spadnie średnia krajowa (jak zwykle w styczniu), z drugiej ogłoszony przez Radę Polityki Pieniężnej wzrost stóp procentowych i zapowiedź kolejnych takich kroków podniosą oprocentowanie kredytów, z trzeciej zaś – ostatnie tygodnie były owocne w zmiany w ofertach banków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Krasoń, Open Finance

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / OF: Kredyty łatwiej dostępne