OF: Ubywa złych kredytów

Halina Kochalska, Open Finance
11-02-2011, 14:35

Narastające jak kula śnieżna złe kredyty firm i gospodarstw domowych wreszcie zaczęły topnieć. W grudniu zeszłego roku ubyło ich prawie 400 mln zł. Głównie jest to zasługa przedsiębiorców i  ostrzejszej polityki kredytowej banków, ale nie obyło się także bez zabiegów księgowych.

Wartość niespłacanych w terminie należności przedsiębiorstw i gospodarstw domowych spadła w ostatnim miesiącu 2010 roku z 61,4 do 61 mld zł. W efekcie w całym roku ich kwota wzrosła o 10,5 mld zł. Kto oddał kredyty uznane do tej pory za trudne do odzyskania? Przede wszystkim przedsiębiorstwa i to zarówno duże jak i małe i średnie – 381 mln zł. Ale tego banki spodziewały się już wcześniej, bo firmy są w coraz lepszej kondycji.

Dużo bardziej mógł ucieszyć banki spadek wartości złych kredytów konsumpcyjnych klientów indywidualnych. Tych ubyło po raz pierwszy w ostatnich kilku latach. Stopniały o blisko 175 mln zł, podczas gdy jeszcze w poprzednich miesiącach przybywało ich o ponad 100 i ponad 200 mln zł. Trudno jednak precyzyjnie stwierdzić w jakim stopniu był to efekt lepszej obsługi i restrukturyzacji kredytów, które klienci zaczęli spłacać na nowych zasadach. Poprawa mogła być też efektem sprzedaży portfeli kredytowych, jak również spisania części długów całkowicie na straty. Bez jakichkolwiek ingerencji trudno sobie wyobrazić tak istotną poprawę sytuacji niemal z dnia na dzień. Ale pewne jest jednak, że wartość złych kredytów konsumpcyjnych nie przyrasta już tak gwałtownie jak wcześniej. W końcu zaczęło maleć zagrożenie ze strony kredytów rozdawanych lekką ręką w czasie gospodarczej hossy w 2007 roku i przez większą część 2008 roku. Sprawdza się też nowa ostrzejsza polityka kredytowa, którą banki wobec klientów zainteresowanych pożyczkami na konsumpcję powszechniej zaczęły stosować od połowy 2009 roku.

Ostateczny efekt to spadek wartości złych kredytów konsumpcyjnych do 20,43 mld zł. Generalnie jednak cała pula złych kredytów gospodarstw domowych 34 mld zł spadła mniej spektakularnie, bo jedynie o 23 mln zł. Swoje „trzy grosze” dorzuciły osoby spłacające kredyty mieszkaniowe. Portfel złych kredytów mieszkaniowych gospodarstw domowych podskoczył w grudniu o prawie 140 mln zł i przekroczył 4,9 mld zł. Odsetek nieoddawanych w terminie kredytów mieszkaniowych w złotych wyniósł na koniec grudnia 2,84 proc., a we franku 1,34 proc. Rok wcześniej było to odpowiednio 2,27 i 1,04 proc.

Ostatecznie odsetek złych kredytów gospodarstw domowych utrzymał się w okolicach 7,2 proc. Na 473,9 mld zł pożyczone gospodarstwom domowych, banki czekają na spóźniające się raty od 34 mld zł.

W przypadku przedsiębiorstw, choć zauważalnie stopniała wartość złych kredytów to jednak ich odsetek zupełnie się nie zmienił. Na koniec roku nadal było to 12,3 proc. Mimo że ubywa złych kredytów, spada też wartość wszystkich pożyczek jakie firmy mają do spłacenia. Tylko w grudniu zmalały one o 3,6 mld zł. Firmy z kłopotami lub wcale nie oddają 27 mld zł z pożyczonych  219,4 mld zł.

Statystyki grudnia 2010 roku to jednak spora odmiana po tym, co ze złymi kredytami działo się wcześniej. W grudniu 2008 roku pula złych kredytów wzrosła o 2,1 mld zł (z czego 0,8 mld zł przypadło na gospodarstwa domowe, a 1,3 mld zł firmy). Z kolei w grudniu 2009 roku wartość kredytów nie oddawanych na czas zwiększyła się jeszcze bardziej, bo o 2,25 mld zł (1 mld zł gospodarstwa domowe i 1,25 mld zł firmy).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Halina Kochalska, Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / OF: Ubywa złych kredytów