Ofensywne walory nadal będą modne

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 22-12-2009, 00:00

Ten rok należał do spółek, których akcje najlepiej radzą sobie w czasie hossy. W 2010 r. może być podobnie.

Przyszły rok należeć będzie do banków i firm medialnych. Tak twierdzą analitycy

Ten rok należał do spółek, których akcje najlepiej radzą sobie w czasie hossy. W 2010 r. może być podobnie.

Mijający rok, poza słabym początkiem, był bardzo dobry dla inwestorów. Ci, którzy przewidzieli giełdowe dno w lutym, zarobili krocie. Z grona dwudziestu blue chipów tylko dwa są na minusie, a indeks największych wzrósł ponad 30 proc. Liderem indeksu WIG20 i lokomotywą całego parkietu jest KGHM, który w tym roku może pochwalić się 250-procentową stopą zwrotu. Trudno byłoby wyobrazić sobie szarżę miedziowego kombinatu bez imponującego wzrostu cen miedzi. Na przeciwległym biegunie znalazła się Telekomunikacja Polska. To najsłabszy blue chip pod względem stopy zwrotu.

Słabe zachowanie notowań telekomu to efekt kilku czynników. Akcje spółki postrzegane są jako defensywne, czyli lepiej zachowujące się na spadającym rynku. Notowaniom szkodziły słabe wyniki. Spółka mocno odczuła zmiany i wojnę cenową na rynku telefonii komórkowej.

W tym roku królem blue chipów była spółka, której akcje zaliczane są do ofensywnych, a najsłabiej zachowującą się walor typowo defensywny. W 2008 r., gdy szalała bessa, było odwrotnie. Najlepsza była spółka defensywna — Cyfrowy Polsat, a bardzo słabo spisał się KGHM. Rok 2007 należał do spółek budowlanych — PBG oraz Polimeksu. Słabo natomiast zachowywały się spółki surowcowe, szczególnie Lotos.

Zgodnie z trendem

Kto będzie liderem przyszłego roku? Analitycy uważają, że na rynku wiele się nie zmieni.

— Zakładamy, że rok 2010 będzie wzrostowy. Dlatego w cenie powinny być bardziej spółki ofensywne — uważa Michał Marczak, dyrektor działu analiz DI BRE Banku.

Na utrzymanie trendu wzrostowego w przyszłym roku liczy także szef działu analiz z Millennium DM.

— To będzie dobry rok i nadal defensywne spółki nie będą w modzie. Spodziewamy się, że WIG20 ma szansę wzrosnąć około 20 proc. Wśród blue chipów lepiej niż rynek mogą zachowywać się banki. Tu wyróżniłbym PKO BP. Lepiej od rynku powinny stać także spółki medialne —Agora i TVN, które powinny zacząć gonić rynek — ocenia Marcin Materna.

Podobne prognozy znalazły się w ostatnim wydaniu magazynu "Barron’s" z 21 grudnia, o których pisał wczoraj PAP. "Barron’s" uważa, że kursy akcji JPMorgan Chase Co., Bank of America Corp. i Wells Fargo Co. mogą wzrosnąć w ciągu najbliższych 2 lat o 80 proc., bo poprawia się kondycja gospodarki i wyniki spółek. JPMorgan może być jednym z pierwszych dużych banków, które podniosą dywidendę w 2010 r. "Barron's" pisze, że najwyższym ryzykiem wśród dużych banków obarczone są walory Citigroup. Mimo to akcje czwartego banku w USA mogą w ciągu najbliższych 2 lat dojść do 5 USD.

Zdaniem Macieja Bobrowskiego, dyrektora działu analiz BDM, możliwa jest wyraźna poprawa notowań TP względem WIG20. Według niego akcje telekomu nie powinny być już  jednymi z najsłabszych na tle tego indeksu.

— W przyszłym roku wśród największych spółek dobrze mogą radzić sobie PKN Orlen oraz medialne Agora i TVN, choć w przypadku tej drugiej balastem jest platforma n — dodaje Maciej Bobrowski.

Uwaga na outsiderów

Pomocna w układaniu portfeli na przyszły rok może okazać się tendencja obserwowana w ostatnich latach wśród blue chipów. Z analizy Open Finance wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat bardziej opłacało się dać szansę przegranym z poprzedniego roku niż stawiać na liderów. W każdym z obserwowanych okresów portfel złożony z pięciu walorów, które w poprzednim roku dały najniższe stopy zwrotu, uzyskiwał wynik lepszy niż portfel liderów (patrz tabela powyżej). Najbardziej widoczne było to w latach, kiedy na szerokim rynku dominował popyt i główne giełdowe indeksy zyskiwały na wartości. W 2007 r. portfel przegranych dał zarobić 17 proc., podczas, gdy liderzy WIG20 z 2006 r. wypracowali stopę zwrotu 9 proc., czyli tyle, ile WIG.

— Przewaga jeszcze bardziej uwidoczniła się w dobiegającym końca 2009 roku. Spółki, których akcje najsilniej taniały rok wcześniej, najbardziej odczuły poprawę nastrojów na światowych giełdach i wypracowały ponaddwukrotnie wyższą stopę zwrotu niż WIG, który zyskał 40 proc., i prawie czterokrotnie wyższą niż WIG20, który wzrósł o 24 proc. W tym samym czasie najbardziej odporne na kryzysową panikę z 2008 r. papiery okazały się niezbyt trafnym wyborem. Portfel liderów zyskał na wartości tylko 3 proc. — twierdzi Łukasz Wróbel z Open Finance.

251,7%

O tyle w tym roku wzrosły notowania KGHM.

124,1%

O tyle w tym roku poszły w górę notowania miedzi.

-16,5%

To tegoroczny bilans notowań Telekomunikacji Polskiej.

3,6%

Tyle zyskał indeks WIG-Telekom. To najsłabszy wynik wśród subindeksów.

Trudno będzie powtórzyć

wynik KGHM z 2009 r.

Robert Maj

W przyszłym roku zyski KGHM mogą być podobne do tegorocznych lub nieznacznie gorsze. To fundamentalnie ogranicza możliwości wzrostu notowań spółki. Bardzo ważne będą notowania miedzi. Nie spodziewam się jakiegoś załamania na rynku. Nasza średnioroczna prognoza na przyszły rok to 6600 USD za tonę (wczoraj notowania miedzi utrzymywały się powyżej 6800 USD/t).

Jeśli cena miedzi będzie przez dłuższy czas pozostawała powyżej 7000 USD/t, to pomoże notowaniom KGHM. Do takiej sytuacji mogłoby dojść w drugiej połowie roku, kiedy na świecie wzrost gospodarczy będzie przybierał na sile. Nasza wycena akcji miedziowej spółki to 110 zł. Dla inwestorów, którzy nie mają akcji KGHM, okazją do zakupów byłby spadek kursu poniżej 100 zł.

TP powinna wyjść z cienia

Maciej Bobrowski

TP ma już dołek za sobą. Pozytywnie oceniamy porozumienie z UKE. Spółka chce ponownie zawojować segment dostępu do internetu. Z usług dodanych trzeba wymienić również IPTV, która na razie, przy obecnej infrastrukturze (szybkości łącz), nie stanowi jeszcze istotnego zagrożenia dla telewizji kablowych czy platform satelitarnych.

TP jest walorem defensywnym, więc w tym roku była w cieniu innych blue chipów. Od początku roku akcje TP straciły około 15 proc., natomiast na tle indeksu WIG20 strata wynosi aż 47 proc.  Przyczyną takiego zachowania notowań są słabe wyniki, silna konkurencja oraz perspektywa ewentualnej kary (do 670 mln EUR w pesymistycznym scenariuszu). W przyszłym roku spodziewamy się wyraźnej poprawy notowań TP względem WIG20 i akcje telekomu nie powinny być już  jednymi z najsłabszych na tle tego indeksu. Wśród największych spółek dobrze mogą radzić sobie kursy PKN Orlen oraz spółek medialnych — Agory i TVN, choć w przypadku tej drugiej balastem jest platforma n.

Dolar będzie słaby

Andrzej Knigawka

Kluczowe dla przyszłorocznych notowań KGHM będą zmiany na rynku eurodolara. To z kolei będzie wpływało na zachowanie surowców oraz rynków wschodzących. Uważamy, że w 2010 r. dolar nadal będzie słaby. W przyszłym roku oczekuję, że inwestorzy nadal będą wyrażali większe zainteresowanie realnymi aktywami, chociażby surowcami.

Oczekuje się odbudowy popytu na miedź ze strony Chin od lutego. To wszystko powinno sprawić, że na rynku miedzi nie powinno być źle. Nasza średnioroczna cena na przyszły rok to 7000 USD/t. Prognoza zarządu 5000 USD/t wydaje się bardzo ostrożna. Niewykluczone, że będzie podnoszona, podobnie jak w tym roku. Nasza obecna wycena akcji spółki to 115 zł.

Rynek jest coraz trudniejszy

Konrad Księżopolski

Determinacja i upór UKE doprowadziły do 50-procentowej obniżki stawek MTR, co w znaczący sposób uderzyło wszystkich operatorów komórkowych. Z naszych wyliczeń wynika, że TP mogła stracić przez to 800-900 mln zł przychodów w skali roku. Zapowiedzi kolejnych obniżek i wymagania UE mogą doprowadzić jeszcze przynajmniej do 20-procentowej obniżki (wymagany przez UE zakres MTR w 2012 powinien być 0,15-0,30 EUR). Wejście czwartego operatora komórkowego do gry (Play), a także bardzo udane wejście Netii na rynek internetowy zwiększyło konkurencję. Polityka cenowa jest agresywna. Ostra walka konkurencyjna jeszcze potrwa.

TP pracuje właśnie nad nową strategią, która zostanie ogłoszona po wynikach z IV kwartału. Oprócz dalszej redukcji kosztów, spodziewałbym się przede wszystkim koncentracji TP na cross-sell oraz wprowadzaniu nowych produktów, które będą w stanie zwiększyć lub przynajmniej zahamować spadek ARPU. Jednak proces tworzenia i wprowadzania nowych produktów jest dość długi. Dlatego też nie spodziewałbym się znaczących wpływów z tego tytułu w następnych kwartałach. Ten trochę szary obraz TP pogłębia spór z DPTG, który w najgorszym wypadku może kosztować TP ponad 800 mln EUR, co w znaczący sposób zmniejszy jej potencjał do płacenia dywidendy. To jedna z głównych przyczyn, dla których inwestorzy posiadają defensywne spółki w portfelu. Bez znaczącej zmiany otoczenia rynkowego, a także i efektywności sprzedażowej (czego raczej nie zakładam), kurs TP może utrzymać się w kanale 14-16 zł przez dłuższy czas.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy