Oferta HTL-Strefa zasługuje na uwagę

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 24-10-2006, 00:00

Wkrótce rozpocznie się publiczna oferta akcji HTL-Strefy, producenta i eksportera wyrobów medycznych. Mimo że na rynku pierwotnym jest już tłoczno i nie brakuje dużych emisji, warto zainteresować się akcjami tej spółki. W swoim segmencie HTL-Strefa jest największym wytwórcą na świecie. Kusi inwestorów wysoką dynamiką rozwoju i bardzo wysoką rentownością netto.

Na giełdzie zdecydowanie brakuje spółek związanych z przemysłem farmaceutycznym, a jeszcze bardziej zajmujących się badaniami rozwojowymi. Tymczasem giełdowy kandydat jest światowym liderem w niszy tzw. nakłuwaczy bezpiecznych, z ponad 20-procentowym udziałem w rynku. Spółka, powołując się na niezależne analizy rynkowe firmy badawczej Frost & Sullivan, oczekuje, że ten udział będzie wyraźnie rosnąć. Przyszły giełdowy debiutant ma 43 patenty międzynarodowe, a profil działalności wymaga systematycznego wdrażania innowacyjnych rozwiązań. Produkcja firmy opiera się na umowach z koncernami farmaceutycznymi (produkuje m.in. nakłuwacze dla Roche’a). Spółka współpracowała również z polskim Biotonem. Działalność obu firm się uzupełnia. Inwestorzy mogą więc liczyć, że będą one zacieśniać współpracę. Bioton mógłby rozważać nabycie pewnego pakietu akcji HTL-Strefa w ofercie, ale raczej nie zostanie inwestorem branżowym. Taki ruch byłby negatywnie odebrany przez innych, dużo ważniejszych odbiorców spółki.

Eksport stanowi aż 98 proc. HTL-Strefy. Produkcja tylko dla koncernu Roche stanowi aż 60 proc. przychodów firmy. HTL-Strefa jest uzależniona od tego odbiorcy, ale to uzależnienie z roku na rok staje się coraz słabsze. Jednocześnie część środków z oferty zostanie wykorzystana na nakłady na kontrakty z nowymi odbiorcami (Becton Dickinson). Spółka chce uzyskać z oferty łącznie około 60 mln zł, z czego największa kwota (40 mln zł) zostanie przeznaczona na spłatę kredytów. To może zastanawiać, zwłaszcza że wskaźniki zadłużenia nie są wysokie. Wydaje się, że może to być podyktowane np. zbliżającymi się terminami spłaty tych zobowiązań. Około 10 mln zł firma chce przeznaczyć na nową fabrykę (w specjalnej strefie ekonomicznej, podobnie jak poprzednia) i rozszerzenie asortymentu produktów. Pozostała część oferty to akcje dotychczasowych udziałowców. Sprzedaż tego pakietu ma zapewnić 20-procentowy free float.

W ostatnich trzech latach spółka zwiększała sprzedaż o 10 proc. w ujęciu średniorocznym. Firmę charakteryzuje bardzo wysoka rentowność, która w ubiegłym ro- ku na poziomie netto wyniosła 38 proc. To unikat na GPW. Prognozy na kolejne lata przewidują około 25-procentową marżę na tym poziomie. Spółka zapowiada, że dzięki środkom z emisji, które przeznaczy na nowe inwestycje, dynamika sprzedaży w najbliższych dwóch latach wyniesie aż 50 proc. Przy spodziewanych wpływach z oferty cenę emisyjną można szacować na 33 zł. Na podstawie prognoz spół- ki na koniec bieżącego roku wartość wskaźnika P/E można sza- cować na poziomie 24. Szacunki CA IB tego wskaźnika dla Biotonu wynoszą 92,9. Z kolei dla szerokiego sektora chemicznego na GPW wskaźnik P/E wynosi obecnie 26,6. Wydaje się więc, że oczekiwana wycena HTL-Strefy nie będzie wygórowana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy