Oferta PZU z gwarancją dla drobnych…

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 11-03-2010, 00:00

Prawie połowa sprzedawanych akcji trafi do inwestorów indywidualnych. Pokaźną porcję mają dostać TFI.

Oferta giganta będzie bez kolejek i lewarów.

Prawie połowa sprzedawanych akcji trafi do inwestorów indywidualnych. Pokaźną porcję mają dostać TFI.

Inwestorzy, którzy chcą wziąć udział w ofercie PZU, powinni zacząć gromadzić gotówkę. Przy zakupie nie będą mogli posiłkować się kredytem w domu maklerskim.

— Wyciągnęliśmy wnioski z poprzednich prywatyzacji. Chcemy wyeliminować kolejki i wysokie lewary. Dla inwestorów indywidualnych przeznaczona będzie pula 6 mln akcji, by 200-250 tys. inwestorów miało gwarancję objęcia akcji. Każdy, kto złoży zapis, dostanie określoną liczbę akcji — mówi Aleksander Grad, minister skarbu.

Bez szaleństwa

Resort liczy więc, że zainteresowanie PZU będzie podobne, jak w przypadku PKO BP. Wówczas akcje banku kupiło 206 tys. inwestorów indywidualnych. Co będzie, jeśli zgłosi się ich więcej?

— W prospekcie są zapisy z odpowiednim mechanizmem, na wypadek, gdyby chętnych było więcej, niż zakładamy — zapewnia Aleksander Grad.

Oferta ubezpieczyciela będzie zupełnie inna niż ubiegłoroczny debiut PGE. Wówczas inwestorzy indywidualni na potęgę zaciągali kredyty — w sumie banki pożyczyły im 15 mld zł, kusząc lewarem x 10. W efekcie mimo udanego debiutu wielu inwestorów nie zarobiło. Czy brak lewara nie osłabi zainteresowania ofertą?

— Brak lewarów nie powinien spowodować mniejszego zainteresowania ofertą. To dobre rozwiązanie z punktu widzenia inwestorów, bo przy takiej masowej ofercie wyrówna szanse. Ale z punktu widzenia domu maklerskiego to niekorzystne zjawisko, bo na udzielaniu kredytów zarabiały. Takie rozwiązanie oznacza istotnie mniejszy zarobek na ofercie — mówi Grzegorz Leszczyński, prezes DM IDMSA.

Eksperci dodają, że inwestorzy na pewno będą szukali sposobów kupna większej liczby akcji, np. składając zapisy poprzez członków rodziny.

Ostatnia prosta

Od wtorku prospekt analizuje Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Według naszych wyliczeń, aby dotrzymać terminu debiutu 14 maja, nadzorca musi zatwierdzić prospekt około 19 kwietnia.

— Bardzo nam zależy, aby debiut nastąpił do połowy maja, bo to nie jest zwykłe IPO. Ma ścisły związek z ugodą i umową dezinwestycji. Publiczna oferta oznacza zgodę Eureko na rezygnację z uprawnień strategicznego inwestora w PZU. Prospekt jest już złożony w KNF — mówi Aleksander Grad.

W sumie do inwestorów trafi 12,9 mln akcji (14,9 proc. spółki). Możliwe, że na sprzedaż dodatkowego pakietu zdecyduje się Eureko. Skarb puli sprzedawanych papierów zwiększać nie zamierza.

— Przy Bogdance preferowaliśmy OFE, przy ofercie PZU istotnym partnerem będą TFI — zapowiada Aleksander Grad.

Ale polskie instytucje będą musiały stoczyć bitwę z zagranicznymi.

— Zainteresowanie ofertą PZU wśród inwestorów zagranicznych jest gigantyczne. Jeśli nie dojdzie do załamania na rynku, to spodziewam się, że przełoży się to na chęć kupna akcji. Decyzję o tym, jaką pulę przeznaczymy dla inwestorów zagranicznych, podejmiemy po tym, jak zobaczymy księgę popytu — mówi Aleksander Grad.

Przy okazji debiutu plany sprzedażowe ma również spółka.

— Spółka chce wykorzystać promocję przy debiucie do pozyskiwania klientów. Szykuje specjalny program lojalnościowy — mówi Aleksander Grad.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu