Oferty inwestorów straciły ważność

Beata Chomątowska
11-09-2006, 00:00

Propozycje inwestorów wygasły, ale doradca prywatyzacyjny dystrybutora leków nie dostał kosza. Słowem — stan zawieszenia.

Prywatyzacja stołecznej Centrali Farmaceutycznej (CF) Cefarm, jeśli do niej w ogóle dojdzie, musi zacząć się niemal od zera. Pod koniec ubiegłego roku wstępną chęć zakupu Cefarmu (w 85 proc. należącego do skarbu państwa) wyraziły cztery podmioty: Polska Grupa Farmaceutyczna, Farmacol, Finartes oraz Grupa Konsultingowa Jagiełło, Wrębiak i Wspólnicy. Ich oferty były ważne przez 180 dni od daty złożenia. Ostatnia z nich — do początku września. Gdyby resort skarbu chciał kontynuować rozpoczęty w ubiegłym roku proces prywatyzacji, doradca musiałby jeszcze raz zaprosić chętnych do składania ofert wstępnych.

Tajemniczy prezes

Czy do takiego zaproszenia może dojść jeszcze przed końcem roku? Mało prawdopodobne. Do tej pory resort skarbu nie zmienił stanowiska: prywatyzacja została wstrzymana z powodu podejrzeń, że w jej trakcie doszło do nieprawidłowości. Jakich dokładnie — wciąż nie wiadomo. Nie rozwiązano jednak umowy z doradcą — F5 Konsulting (dawniej Frąckowiak i Wspólnicy), co może sugerować, że opcja prywatyzacyjna nie została całkiem odrzucona.

— Mam własny punkt widzenia na te sprawy, ale nie chcę go ujawniać, zanim nie przedstawię koncepcji ministrowi skarbu. Na pewno trzeba się zastanowić, czy już prywatyzować Cefarm, czy też najpierw pomyśleć, jak go wzmocnić. Wtedy rozmowa z ewentualnymi inwestorami byłaby inna — mówi Jan Kruk, nowo mianowany prezes Cefarmu.

Pomysł jak bumerang

Według naszych informacji, w Ministerstwie Zdrowia coraz częściej mówi się o możliwości powrotu do koncepcji połączenia warszawskiej Centrali Farmaceutycznej z Cefarmem Białystok, też czekającym na prywatyzację. Cefarm Białystok ma sieć detaliczną w Polsce południowo-wschodniej, zaś stołeczna centrala — strategiczną pozycję i duże obroty. Taką opcję rozważano już w memorandach składanych przez obie spółki. Doradcy wypowiadali się jednak na ten temat bez entuzjazmu, twierdząc, że połączenie przedsiębiorstw miałoby więcej negatywnych niż pozytywnych skutków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Chomątowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Oferty inwestorów straciły ważność