Okazja na rynku bawełny

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 05-09-2012, 00:00

SUROWCE

Ceny bawełny od szczytów z marca 2011 r. spadły już o ponad 60 proc, a od początku roku prawie o 20 proc. Ostatnie dwa lata przyniosły tak duży wzrost podaży (głównie w USA i Indiach) i spadek popytu, że zapasy mierzone wielkością konsumpcji wzrosły do najwyższego poziomu w historii. Połowa światowych zapasów tego surowca znajduje się w Chinach, które konsumują co roku 40 proc. uprawianej na świecie bawełny i których rząd skupował surowiec w dużych ilościach w 2010 r. jako element uzupełniania strategicznych rezerw.

Dziś ceny bawełny znajdują się na poziomie 75 USD za 100 GBP surowca (około 45 kg), a farmerzy coraz chętniej patrzą na inne surowce, które z perspektywy ostatnich kilku miesięcy wydają się coraz bardziej atrakcyjne pod względem marż. Eksperci Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa już kilka miesięcy temu informowali, że w 2011 r. średni zysk z hektara upraw pszenicy, kukurydzy i soi w USA wyniósł odpowiednio 8480 i 310 USD. W przypadku bawełny średnia strata wyniosła 380 USD na każdym hektarze upraw. Biorąc pod uwagę ostatnie zmiany cen w tym sezonie, różnica w zyskach z hektara powinna się dalej powiększać, co powinno wpłynąć na znaczny spadek areałów pod uprawy bawełny, kosztem innych „softów” w przyszłym roku. Podobnego zachowania oczekują również przedstawiciele branży w Indiach (drugi największy producent bawełny na świecie), gdzie niskie ceny bawełny zniechęcają dużą ilość drobnych rolników do uprawy tego surowca kosztem przede wszystkim pszenicy.

Zależność tę można także zaobserwować w historycznych notowaniach głównych surowców rolnych i bawełny. Wzrost cen bawełny w stosunku do m.in. cen pszenicy był często opóźniony o około 2 lata. Przyczyną były właśnie różnice w marżach na obu rynkach. Zakładając utrzymanie się bieżących, wysokich cen zbóż na świecie przynajmniej do końca tego roku, perspektywa odbicia notowań bawełny pod wpływem dalszego rezygnowania farmerów z jej upraw jest realna. Spadek podaży surowca w kolejnym sezonie może być na tyle duży, że nawet silnie hamujący popyt ze strony przemysłu tekstylnego nie powstrzyma cen przed silnymi wzrostami. Korzystnie na odbicie cen wpływać mogą również spekulacyjne pozycje, które są na historycznie niskich poziomach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PRZEMYSŁAW KWIECIEŃ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu