Olbrzymie zmiany indeksów na GPW przy gigantycznych obrotach

(Artur Szymański)
23-05-2006, 17:48

Wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie zaczęła się fatalnie, ale wszystko skończyło się dobrze. WIG20 na zamknięciu zwyżkował o 1,76 proc. choć w ciągu dnia tracił nawet 3,9 proc. Dzienna rozpiętość wahań indeksu największych spółek wyniosła aż 181 pkt, a kontraktów terminowych serii czerwcowej nawet 8 pkt więcej. Gracze, który podejmowali trafne decyzje zarobili krocie.

Wtorkowa sesja na warszawskiej giełdzie zaczęła się fatalnie, ale wszystko skończyło się dobrze. WIG20 na zamknięciu zwyżkował o 1,76 proc. choć w ciągu dnia tracił nawet 3,9 proc. Dzienna rozpiętość wahań indeksu największych spółek wyniosła aż 181 pkt, a kontraktów terminowych serii czerwcowej nawet 8 pkt więcej. Gracze, który podejmowali trafne decyzje zarobili krocie. Z pewnością jednak nie brakowało i takich, którzy zakończyli dziś giełdową karierę z pustymi kontami albo wręcz z debetem.

Do południa wtorkowej sesji inwestorzy mieli próbkę tego co ich czeka gdy zacznie się prawdziwa bessa. Zaczęło się całkiem nieźle, od próby uspokojenia rynku po czarnym poniedziałku. WIG20 próbował nawet wychodzić na plus, lecz akcjonariusze spółek małych i średnich nie mieli złudzeń. MIDWIG i WIRR mocno traciły na wartości i tylko kwestią czasu było kiedy dołączy do nich wskaźnik koniunktury giełdowych gigantów. Przed południem inwestorzy rzucili się do panicznej ucieczki. Nie zdarzyło się jeszcze tak, by w samo południe wartość handlu przekraczała 1 mld zł.

Na pozostałych giełdach naszego regionu również obserwowano spore spadki, ale nie aż tak poważne jak w Warszawie. W najczarniejszej godzinie MIDWIG tracił 7,5 proc. a WIRR zniżkował ponad 10,6 proc. W pewnym momencie drożały akcje tylko trzech spółek, natomiast prawie dwadzieścia notowało co najmniej 20-proc. spadki, zaś dalszych kilkadziesiąt traciło po minimum 10 proc.

Z hukiem pękały kolejne balony spekulacyjne. Potężne spadki notowały nie tylko spółki małej i średniej kapitalizacji, z których na wyścigi ewakuowali się indywidualni spekulanci, ale także firmy z najwyższej półki. Bioton i Boryszew, dwaj reprezentanci WIG20 tracili po ponad 20 proc. Widać było jak na dłoni paniczną wyprzedaż, której wydawało się, że nic nie jest w stanie powstrzymać. A jednak.

Mężem opatrzności został KGHM, dając sygnał do zwrotu na północ. Tak naprawdę podziękować trzeba inwestorom z rynku surowców, bo bez wtorkowego odbicia cen miedzi oraz ropy sesja na GPW mogłaby się nie mieć tak szczęśliwego finału. Od południa do końca sesji humory inwestorów systematycznie się poprawiały, do wzrostu przyłączały się kolejne spółki. Bilans sesji jest jednak mocno ujemny. Na plusach zakończyło notowania 49 firm, 26 nie zanotowały zmiany, a potaniało 182 spółki.

Gigantyczne były obroty, co przy liczebnej przewadze spółek tracących na wartości, nie jest dobrą wiadomością. Handel na całym rynku podsumowano na 3,096 mld zł. To drugi wynik w historii GPW, wyższe obroty zanotowano tylko 10 listopada 2004 r., gdy debiutowało PKO BP. W kolejnych dniach przydałoby się uspokojenie nastrojów, to by wyszło wszystkim na zdrowie.

Punkty zarobiłby też… Kazimierz Marcinkiewicz, który po południu był łaskaw pochylić się z troską nad giełdowymi inwestorami mówiąc, że przeceny się spodziewał, ale zaraz zapewnił że nie potrwa ona długo. Pytam więc: skoro Pan premier wiedział że przecena będzie to dlaczego o niej nie uprzedził?! Po fakcie to każdy mądry… Pozwolę sobie natomiast przypomnieć fragment komentarza po sesji sprzed prawie tygodnia, z 17 maja, w którym pisałem m.in. „Wydaje się, że w krótkim terminie czeka nas pogłębienie korekty włącznie ze spadkiem WIG20 poniżej 3000 pkt. W dłuższej perspektywie jednak hossa ma szansę na kontynuację.” Podtrzymuję tę prognozę. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Olbrzymie zmiany indeksów na GPW przy gigantycznych obrotach