Olejniczak: rząd przez 100 dni prowadził kampanię wyborczą

Polska Agencja Prasowa SA
08-02-2006, 18:18

Szef SLD Wojciech Olejniczak odnosząc się w środę do 100 dni działania rządu, ocenił, że Kazimierz Marcinkiewicz i jego gabinet prowadzili przez 100 dni kampanię wyborczą. "Czas przestać, panie premierze, prowadzić kampanię wyborczą i czas przejść do działań" - zaapelował.

Szef SLD Wojciech Olejniczak odnosząc się w środę do 100 dni działania rządu, ocenił, że Kazimierz Marcinkiewicz i jego gabinet prowadzili przez 100 dni kampanię wyborczą. "Czas przestać, panie premierze, prowadzić kampanię wyborczą i czas przejść do działań" - zaapelował.

    Według Olejniczaka, "nigdy dotychczas nie poświęcono tyle uwagi żadnemu narodowemu świętu, ile poświęcamy dzisiaj uwagi 100 dniom rządu Kazimierza Marcinkiewicza".

    "Jesteśmy świadkami wielu akademii ku czci tego rządu, wielu wystąpień i słyszymy wiele słów satysfakcji ze strony tych, którzy rządzą. Tak było kiedyś w historii. Puste słowa, słowa, słowa. Gadulstwo" - ocenił szef Sojuszu.

    Jego zdaniem, "łatwo wymienia się pewne liczby, choćby liczby ustaw, które przyjął rząd". "Ale co z tego mają Polacy?" - pytał Olejniczak.

    Przypomniał, że cztery lata temu przez pierwsze 100 dni działania rządu Leszka Millera Sejm przyjął 44 ustawy, w tym większość z nich "bardzo ważnych z punktu widzenia wejścia Polski do Unii Europejskiej".

    Jak dodał, do wtorku obecny Sejm przyjął 33 ustawy, z czego 29 skierowanych do niego przez rząd, a wśród nich 12 przygotowanych przez poprzedni gabinet. "W większości ustawy, które rząd przesłał do Sejmu, ratyfikują umowy międzynarodowe" - zaznaczył szef SLD.

    Zdaniem Olejniczaka, "trudno mówić, że rząd jest zgrany, jeśli dochodzi do tylu roszad w gabinecie". "Rząd się zgrywa, na dowód tego mamy doświadczenia z kilkoma już ministrami, bo dwoje ministrów zostało odwołanych z rządu (ministrowie skarbu i finansów - PAP), mówi się o kolejnych zmianach w rządzie" - podkreślił.

    Olejniczak skrytykował rząd i premiera, że przez pierwsze 100 dni nie podjęli działań, które wpłynęłyby na zmniejszenie bezrobocia w Polsce. "Przez 100 dni nie było ani słowa o bezrobociu" - zauważył. Jak dodał, przez te 100 dni przybyło 150 tys. ludzi bez pracy. "Warto się nad tym zastanowić i zaproponować rozwiązania, które mogłyby to zmienić" - zaznaczył.

    Według szefa SLD, najgorzej ocenia 100 dni rządu prezes PiS Jarosław Kaczyński. "To J. Kaczyński powiedział, że mieliśmy w Polsce 100 dni kryzysu politycznego. To on, wbrew - jak słyszymy - opinii Kazimierza Marcinkiewicza, podpisał pakt stabilizacyjny, aby ten kryzys przeszedł już do historii" - przypomniał.

    Jak dodał, pakt stabilizacyjny (zawarty między PiS, LPR i Samoobroną) to dokument, który "nie spowoduje żadnej rewolucji, nie spowoduje, że Polakom zacznie poprawiać się ich sytuacja bytowa".

    Olejniczak przypomniał, że Marcinkiewicz prezentując program rządu mówił o 3 mln mieszkań. "Dzisiaj mówi o 350 tys. mieszkań. Jednocześnie mówi, że to trochę mniej. Panie premierze, każde dziecko w kraju wie, że 350 tys. a 3 mln to nie trochę mniej, to dużo mniej" - podkreślił szef SLD.

    Polityk zarzucił także rządowi, że nie dostrzega problemu, jakim są ceny żywca wieprzowego, drobiu i płodów rolnych "najniższe od kilku, a nawet kilkunastu lat".

    Przypomniał, że rok temu o tej porze większość rolników otrzymała już dopłaty bezpośrednie ze środków unijnych. Według Olejniczaka, obecnie zostało wypłaconych zaledwie ok. jednej ósmej wartości dopłat bezpośrednich i po zmianach kadrowych w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest ogromny zastój w ich wypłacie.

    Olejniczak i szef klubu parlamentarnego SLD Jerzy Szmajdziński zarzucili rządowi także upolitycznianie państwa. Jako przykłady podali mianowanie skarbnika PiS Stanisława Kostrzewskiego wiceprezesem Banku Ochrony Środowiska, zmiany w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz Polskiej Organizacji Turystyki, "czystki w sporcie" i odwoływanie polskich ambasadorów.

    Szmajdziński podkreślił także, iż rząd przez trzy miesiące uniemożliwiał działanie Komisji Trójstronnej. "Ona przez trzy miesiące nie działała, zablokowano możliwość podjęcia negocjacji wskaźnika waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych" - zaznaczył.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Olejniczak: rząd przez 100 dni prowadził kampanię wyborczą