Olsztyn i Poznań zmierzą się z parkingami

ANP
22-10-2012, 08:31

Samorządy sięgają po PPP w projektach, które mają realne szanse powodzenia. Szczęściu warto jednak pomóc.

Nie aquaparki, nie stadiony, ale parkingi są inwestycjami, które udaje się realizować w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Po Wrocławiu, Krakowie, Warszawie i Bydgoszczy z takim projektem chcą się zmierzyć Olsztyn i Poznań. Wytrwałości nie brakuje zwłaszcza samorządowcom z Warmii i Mazur. W Olsztynie nie powiodła się dotychczas budowa w PPP: stadionu z galerią handlową,

hali widowiskowo-sportowej i parku wodnego.

— Przeprowadziliśmy analizę 10 lokalizacji. Trzy uznaliśmy za priorytetowe — mówi Anna Andrejuk z olsztyńskiego ratusza. Mają to być kilkukondygnacyjne parkingi naziemne w centrum miasta, których budowa pochłonie ponad 90 mln zł. Znajdzie się w nich miejsce dla ponad 1000 pojazdów. Prawdopodobnie miasto zdecyduje się na postępowanie w trybie koncesji na 30 lat. Procedura wyboru partnera ruszy w przyszłym roku.

— Przyglądamy się doświadczeniom innych samorządów, zwłaszcza projektom z Wrocławia — mówi Anna Andrejuk.

W stolicy Dolnego Śląska powstają dwa parkingi w PPP. — Mimo kilku nieudanych podejść do PPP Olsztyn pozostaje wierny idei partnerstwa. Ważne są konsekwencja i determinacja strony publicznej — chwali samorządowców adwokat Tomasz Korczyński kierujący działem PPP w kancelarii Wierzbowski Eversheds. Za parkingi biorą się też włodarze Poznania, którzy wcześniej dwa razy ogłaszali postępowania w PPP, ale nie doczekali się złożenia ofert.

— Trwają analizy. Nie jest przesądzone, czy będzie to klasyczne PPP, czy koncesja. Bierzemy też pod uwagę przekazanie projektów do spółki komunalnej — mówi Katarzyna Sobocińska z poznańskiego magistratu. Samorząd wybrał lokalizacje. Sześć z nich uznano za kluczowe.

Trzy znajdują się w centrum miasta, m.in. pod placem Bernardyńskim. Maciej Zawadzki, prezes Apcoa Parking Polska, firmy należącej do grupy Apcoa (operator parkingów na świecie), przestrzega samorządowców przed myśleniem, że parkingi mogą się same sfinansować.

— To nierealne. Wówczas ceny za parkowanie musiałyby zaczynać się od 6 zł za 1 h. Większość projektów parkingowych się nie powiedzie, jeśli miasta będą wychodzić z takiego założenia. Trzeba prywatnemupartnerowi pomóc — uważa Maciej Zawadzki.

Menedżer uważa, że taką formą wsparcia byłyby: dopłata miasta, możliwość prowadzenia działalności komercyjnej w pobliżu parkingu czy wprowadzenie i egzekwowanie zakazu parkowania w pobliżu projektu.

— Zrealizowaliśmy wiele parkingów w Belgii w formule PPP. Z częścią samorządów podpisujemytzw. klauzulę ratunkową. Gdy parking nie osiąga planowanego poziomu przychodów i rentowności, miasto wypełnia deficyt wpływami ze strefy naziemnego parkowania. Jedno z belgijskich miast zgodziło się nawet na jednej z ulic odwrócić kierunek ruchu, by zapewnić przychody prywatnemu operatorowi parkingu — mówi prezes Apcoa Parking Polska.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Olsztyn i Poznań zmierzą się z parkingami