OPEC trzęsie rynkiem ropy

Robert Szklarz
30-11-2016, 22:00

Porozumienie Organizacji Krajów Eksportujących Ropę (OPEC) pomoże w zwyżkach na surowcowym rynku.

W środę OPEC zaskoczyło podpisaniem umowy ograniczającej produkcję ropy naftowej. Kartel odpowiadający za około 1/3 globalnej podaży surowca zdecydował się zmniejszyć wydobycie łącznie o 1,2 mln baryłek dziennie, do 32,5 mln. Dodatkowo zawarto porozumienie z krajami spoza organizacji, przede wszystkim z Rosją, które zobowiązały się dorzucić do puli dodatkowe 600 tys. baryłek cięć. Ustalenia mają obowiązywać przez 6 miesięcy z możliwością dalszego przedłużenia. Było to pierwsze tego typu działanie od 8 lat. Tym samym zakończyła się trwająca 2 lata polityka zalewania rynków tanią ropą, mająca a celu wyparcie producentów o wyższych kosztach, przede wszystkim amerykańskie firmy łupkowe.

Przez cały dzień, w miarę napływu nowych informacji z Wiednia, gdzie toczyły się negocjacje, cena ropy Brent rosła nawet o 8 proc., przekraczając poziom 50 USD za baryłkę. Celem porozumienia jest jednak wymuszenie zmniejszenia zapasów, co ma podbić cenę surowca znacznie powyżej 55 USD za baryłkę.

— W krótkim terminie porozumienie na pewno będzie miało wpływ na ceny ropy naftowej, ale mam wątpliwości dotyczące możliwości kształtowania cen ropy przez OPEC w średnim okresie. Jeżeli ceny rzeczywiście wzrosną, to na rynek wrócą amerykańscy producenci ropy z łupków. Branża w ostatnich latach doświadczyła skoku technologicznego, który znacznie obniżył koszty. Do tego wykazuje się elastycznością, ponieważ z już odkrytych źródeł można stosunkowo szybko i łatwo rozpocząć produkcję — mówi Tomasz Wronka, zarządzający funduszami Skarbiec TFI. Wątpliwości budzi także trwałość porozumienia. Historycznie kraje OPEC często nie trzymały się wynegocjowanych limitów. Eksperci Pimco przewidują, że tym razem nie będzie inaczej i szacują przekroczenie pułapów o 300 tys. baryłek dziennie.

Nie zapominajmy, że kraje Zatoki Perskiej są regionalnymi rywalami. Szczególnie Arabia Saudyjska i Iran, który będzie chciał odbudować swój udział w rynku sprzed wprowadzenia sankcji — podkreśla Tomasz Wronka. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Szklarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / OPEC trzęsie rynkiem ropy