Opel Combo: Corsa, ale bagażowa

Krzysztof Kluska
opublikowano: 17-04-2003, 00:00

Nie każda firma samochodowa tworzy oddzielny model auta typu multispace. Czasami wystarczy modyfikacja już istniejącego pojazdu, by otrzymać małą bagażówkę. Inżynierowie Opla stworzyli taki właśnie samochód, bazując na najmniejszym aucie koncernu — Oplu Corsie.

Z przodu Opel Combo wygląda więc jak Corsa. Małe reflektory, krótka pokrywa silnika. Wydaje się, że to stosunkowo niewielki samochód. Jednak nie. Auto oferuje sporo przestrzeni dla 5 pasażerów, choć jego wnętrze praktycznie niczym nie różni się od wnętrza Corsy. Nawet standard jest ten sam. Testowany przez nas egzemplarz Combo wyposażono w 2 poduszki powietrzne, komputer pokładowy i seryjny zestaw audio. Do tego elektrycznie regulowane szyby i lusterka oraz klimatyzacja. Jak na samochód, który będzie służył jako bagażówka — naprawdę nieźle. Oczywiście, mowa tu o najbogatszej wersji. Klient nie musi płacić za te wszystkie dodatki, może wybrać wersję uboższą.

Przy niewielkich wymiarach zewnętrznych (długość 4323 mm, szerokość 1685 mm, wysokość 1801 mm), Combo Tour oferuje wyjątkowo obszerną przestrzeń bagażową. Tylna kanapa wraz z oparciem jest dzielona w stosunku 40:60. Po jej złożeniu — zagłówki chowają się w przestrzeni na nogi — długość całkowicie płaskiej przestrzeni ładunkowej wynosi 1,6 metra. Przy wypełnieniu do połowy wysokości uzyskujemy objętość 990 litrów, przy pełnym załadunku — aż 2320 litrów. Jeżeli tylna kanapa nie zostanie złożona, a roleta bagażnika będzie zaciągnięta, przestrzeń bagażowa wyniesie 455 litrów. Dostęp do przestrzeni bagażowej jest bardzo dobry dzięki zastosowaniu dwuzawiasowych drzwi tylnych i niskiego progu (55 cm). Pełnowymiarowe koło zapasowe kryje się pod dnem bagażnika. Jako zaletę należy wymienić przesuwane drzwi boczne, które ułatwiają wsiadanie pasażerom lub układanie bagażu, kiedy nie korzystamy z tylnej kanapy i wykorzystujemy całą dostępną przestrzeń bagażową.

Testowany przez nas egzemplarz Combo Tour wyposażono w silnik 1,7 DTI. Jednostka dysponuje mocą 75 KM. Może jej osiągi — przyspieszenie od 0 do 100 w 15,5 s i prędkość maksymalna 155 km/h — nie rzucają na kolana, ale nie zapominajmy, że jeździmy bagażówką, a nie samochodem sportowym. Tym bardziej że wersja benzynowa z silnikiem 1,6 o mocy 87 KM nie oferuje wiele lepszych osiągów. Spalanie w wersji z silnikiem Diesla może osiągnąć poziom około 6 litrów na 100 km, w wersji benzynowej prawie 8 litrów. Niby oszczędność niewielka, ale zawsze. Naszym zdaniem, jedną z największych zalet Combo 1,7 DTI jest elastyczny silnik, dobrze zestrojony ze skrzynią biegów. Bez problemu można jechać na IV biegu 50 km/h, jak i 90 km/h. W obu przypadkach samochód zachowuje się przyzwoicie. Podsumowując, Combo Tour śmiało można polecić tym, którzy na co dzień potrzebują samochodu osobowego, bez problemów mieszczącego całą rodzinę, no i oczywiście spory bagaż.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Kluska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu