Open Finance: Bank Anglii obniżył stopy, ECB się nie zdecydował

Open Finance
06-12-2007, 18:28

Nieoczekiwanie Bank Anglii podjął dziś decyzję o  obniżeniu stóp procentowych o 25 pkt do 5,5 proc., obawiając się że rynek nieruchomości i kredytów wpłynie na zahamowanie gospodarki.

Mimo, że mniej więcej tak samo sprawy mogliby widzieć decydenci z Europejskiego Banku Centralnego, ECB zdecydował się pozostawić stopy na niezmienionym poziomie - 4,0 proc. Jean Cloude Trichet - prezes ECB - powiedział na konferencji, że wciąż utrzymuje się krótkoterminowa presja inflacyjna związana z wysokimi cenami ropy, a bank nie będzie tolerował efektów "drugiej rundy", czyli presji płacowej spowodowanej rosnącymi kosztami paliw i żywności. ECB obniżył także prognozę wzrostu gospodarczego w strefie euro z 2,3 do 2,0 proc., oraz podniósł prognozę inflacji z 2,0 do 2,5 proc. (teraz inflacja wynosi 3 proc.).

SYTUACJA NA GPW

Przekonanie inwestorów o tym, że teraz czeka nas już tylko rajd św. Mikołaja, może być dla rynku groźne. Któż miałby kupować akcje, skoro wszyscy zainteresowani już je mają? Może to jednak zbyt dalekie wybieganie w przyszłość. Po dzisiejszej sesji, która kończy się wynikiem remisowym warto zwrócić uwagę na stosunkowo wysokie obroty (1,9 mld PLN) ale także na to, że ten utrzymujący się popyt nie był na tyle silny by utrzymać zwyżki z pierwszej części notowań. W końcowym rozrachunku nie okazał się nawet na tyle silny, by utrzymać ceny z otwarcia. Była to więc taka sesja, która może być przygotowaniem do korekty, a z pewnością potwierdziła istnienie kolejnego oporu dla WIG20, którym jest poziom 3700 pkt - dolne ograniczenie luki bessy sprzed miesiąca. Nie wygląda to zatem na beztroski rajd św. Mikołaja. Raczej na mozolną wspinaczkę, która w najlepszym razie z upływem czasu przekona inwestorów, że warto na rynek wrócić.

GIEŁDY W EUROPIE

Giełdy europejskie zaczęły dzień od silnych wzrostów w wyniku pozytywnej sesji w Stanach i na giełdach azjatyckich oraz niespodziewanej obniżki stóp procentowych przez Bank Anglii, który chce w ten sposób złagodzić skutki kryzysu kredytowego. Inwestorzy zareagowali na tę informację dosyć optymistycznie, jednak już po godzinie ich zapał ostudziło pozostawienie stóp niezmienionych przez ECB, a jastrzębia wypowiedź prezesa tej instytucji była sygnałem do realizacji zysków. Spadki powstrzymało jednak zbliżające się otwarcie w Stanach, gdzie nie zapowiada się na realizację zysków po silnych wzrostach w ubiegłym tygodniu. Dobre nastroje są udziałem zwłaszcza sektora finansowego, który zyskuje na spekulacjach dotyczących planów rządu USA zamrożenia oprocentowania kredytów subprime na niskich poziomach. W rezultacie, główne europejskie indeksy skończyły dzień w okolicy wczorajszego zamknięcia.

WALUTY

Kurs euro spadł dziś do 1,453 USD, co było poziomem najniższym od 13 listopada. Tak się składa, że 12 i 13 listopada ten sam poziom uchronił kurs euro przed dalszymi spadkami, zatem pojawiło się techniczne wsparcie, które także i dziś spełniło swoją rolę. Do końca dnia euro podrożało o centa, co można wiązać z decyzją i komunikatem ECB, który wydaje się nieprzejednany w walce z inflacją i bliżej mu raczej do kolejnej podwyżki stóp niż do ich obniżenia.
Jen spadł o 0,3 proc. do dolara i jest najtańszy od tygodnia. Do euro jen stracił 0,5 proc.
U nas dolar utrzymał się minimalnie powyżej 2,45 PLN. Euro potaniało do 3,583 PLN (w ciągu dnia było o grosz tańsze), a frank zatrzymał swój spadek na 2,165 PLN, po czym odbił o pół grosza w górę.

SUROWCE

Podczas dzisiejszych notowań na giełdzie w Londynie ropa spadła do poziomów najniższych od sześciu tygodni w wyniku wzrostu jej zapasów w Stanach. Większe zapasy paliw sugerują, że firmy kupowały ropę na jesieni, kiedy ropa wypływała z magazynów windując ceną pod 100 USD. Niemniej, atak na ten poziom był nieudany, co skusiło fundusze hedgingowe do zamykania długich pozycji, a w rezultacie pociągnęło cenę w dół, w kierunku prognoz większości analityków, którzy zakładają, że na koniec roku zobaczymy ropę po 70-80 USD. Dzisiaj baryłką brent handlowano w okolicach 87,50 USD.
Miedź zmienia się nieznacznie przy niewielkich ruchach na światowych parkietach oraz spokojnym eurodolarze. Podobnie złoto, które straciło przed południem 0,5 proc. aby odrobić je w późniejszych godzinach notowań. Uncja tego kruszcu dalej kosztuje 797 USD.

Łukasz Mickiewicz - Giełdy w Europie, Surowce
Emil Szweda - Wydarzenie Dnia, Sytuacja na GPW, Waluty

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Open Finance: Bank Anglii obniżył stopy, ECB się nie zdecydował